sobota, 15 czerwca 2013

Co dalej ?

Agni wyjeżdża , Scoobany wyjechał , Edek jest w Irlandii , Michał jest w Irlandii - to jest jakiś holokaust narodu Polskiego tylko w białych rękawiczkach .Dzisiaj jakiś nawiedziny polityk z PiSu nawołuje
- Polska powinna brać przykład z niemów- czyli co krematoria budować i komory gazowe -
Nigdy my Polacy nie mamy prawa zapomnieć o Niemcach i ich zbrodniach . Niemcy wydają miliony euro na kampanie anty Bolszewicką . I udało się Polacy walczą ze sobą . Czy jutro pod rządami Macierewicza biedzimy do siebie strzelać ?. Czy inny oszołom da nam broń do ręki .To jest tragedia naszego narodu nas Polaków .....
 Agni tylko jedno przychodzi mi na myśl słowa Franka Dolasa -
- Za jaką Polskę ginąć Polska jest tylko jedna -
Aga trzymaj się  , to jest polczek dla Polaków młoda Polka jedzie wycierać dupę starej SS-mance bo w naszym kraju nie może utrzymać dzieci z uczciwej pracy ...
Himmler stoi dumny w swej krypcie gdy widzi upodlenie Polaków uczynione rekami Polaków przede wszystkim polityków i przekupnego kleru ....

10 komentarzy:

  1. No straszna szkoda :( ja jeszcze póki co się trzymam, ale naprawdę nie jest wesoło, i nie wiem co dalej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Himmler??? Cieszą się raczej ci, co to na każdym kroku obwiniają Polaków o antysemityzm i dostają ciężkiej sraczki, gdy powie się pod ich adresem choć cień krytyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Jest tak jak piszesz i będzie gorzej...
    Politycy nie są już przedstawicielami "ludu".
    Oni bawią się świetnie we własnym sosie,wiedząc,że choćby ten lud zdychał z głodu to ich uposażenia i tak wpłyną na konta,bo oni o tym decydują!
    Nasza wiecznie uciemiężona "biznesklasa" to drugi gwóźdź do naszej polskiej trumny.
    Mają pieniądze z wyzysku,żeby grupować się i wywierać nacisk na elity rządzące,a te w odzewie nagradzają ich coraz to nowymi narzędziami do tegoż wyzysku (umowy śmieciowe,elastyczny czas pracy itp,itd...)
    Czym naród biedniejszy tym głupszy,a czym głupszy tym bardziej wierzący co i klerowi jest na rękę,więc nikt nie usłyszy gromów z ambony na całą klasę polityczną,czy na okradających nas przedsiębiorców.
    Czemu?
    Ponieważ oni wspólnie rozdają karty(wójt,pan i klecha),brylując na rautach i akademiach.
    I nic nie dadzą kolejne wybory...i kolejne...i...
    Historia uczy,że tylko rewolucyjne przewroty dają zmiany,a szubienice są przestrogą dla przyszłych władz na kilka lat.
    Nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań,ale czy ktoś zapali światełko w tym tunelu i pokaże mi,że można inaczej..?
    WĄTPIĘ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cezary- masz rację. Ale nie zapominaj że w większości przewroty i wszelkiej maści rewolty to działania świadomie wyreżyserowane. Po to, by stworzyć masom i społeczeństwom widmo zmian, podczas gdy w rzeczywistości nic takiego nie ma miejsca. Ludzkość od setek (tysięcy?) lat jest zwodzona, manipulowana, okłamywana i dzielona na wszelkie możliwe sposoby. Władza jawna i tajna żeruje na milionach niewolników, którym tworzy się fikcyjne ustroje, systemy, doktryny i prawa, gdzie i tak zwykłego człowieka "dupa zawsze z tyłu". Elity siebie nie skrzywdzą. Wojny też prowadzi się w taki sposób, by ginęli maluczcy a wielcy spijali potem śmietankę i załatwiali sobie posadki w "nowym ładzie". Tak jest skonstruowany ten matrix, czy nam się to podoba czy nie. Ale nie zawsze tak będzie, bo...wszystko przeminie. Każdy świat form ma swoje ograniczenia i każdy prędzej czy później ulega rozpadowi.

      Usuń
    2. Nigdy bym tego nie ujela lepiej ! Czyli jak mowi przyslowie Calabryjske: "Non basta che cornuto ancora bastonato e contento "-Czyli nie wystarczajaco ,ze rogacz , to go jeszcze obili ,a on i tak zadowolony i sie cieszy !

      Usuń
  4. do Cezarego K. odpowiadam, że można inaczej zapraszam na blog Kamila Cebulskiego. Nie narzekajmy tylko weźmy się do pracy i zacznijmy od siebie bo to od nas zależy w dużej mierze jaki dom budujemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z powyższym wpisem. Z pozostałymi w sumie też. Każdy z Was ma rację, tyle, że od narzekanie samo się nie poprawi. Będę powtarzać do usrania, wolność to jest stan umysłu. Nie chodzę na wybory, nie narzekam, ale obserwuję i wyciągam wnioski. Ci którym ciężko, źle w końcu odchodzą z tego kraju. Mnie też nie jest lekko. Tylko co z tego? Tu jestem u siebie, gdzie indziej zawsze będę obca. Tu mieszkają moi najbliżsi. Im też nie jest łatwo. W efekcie, ja niemal czterdziestoletnia baba od jakiś 10 lat cięgle zmieniam i podnoszę kwalifikacje zawodowe, robie kursy itp. pracując na śmieciowej umowie za grosze. Wiem jedno, już niedługo :) Mam syna i nie chcę, by jego życie składało się z podobnych problemów. Chcę też by miał świadomość, że tu jest jego dom i korzenie. Chcę żeby znał historię własnego kraju. Żeby żaden filmowiec z ZDF nie mówił mu, że armia podziemna to takie polskie SS.
      Powtórzę raz jeszcze, wolność to stan umysłu. Nie zaczyna się w portfelu tylko w głowie. Znając przeszłość i mając świadomość tego co się dzieje, możemy być nie zębatką w trybie, a ziarnem piasku. To my kształtujemy własną rzeczywistość, dlatego trwiał o zaczynaniu od siebie jest trafny.

      Usuń
    2. Bardzo konstruktywny i mądry wpis. Zgadzam się z prawie wszystkim. Oprócz jednego. Wolność, to NIE stan umysłu. To tak naprawdę nasz naturalny stan. Umysł wprowadza zamęt, blokady i nieporozumienia na wielu polach. Odsyłam do lektury E.Tolle, wykładów Kena Wilbera lub Ruperta Spiry. Warto. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Dziękuję ;)
      Medart, komunikacja werbalna pozostawia wiele do życzenia. Stąd częste skróty myślowe, jak i błędy merytoryczne, co wpływa na odbiór :) Bo generalnie dokładnie to samo miałam na myśli. Stan naturalny, o którym, kreacja w tu i teraz każe nam zapominać. Właśnie przez umysł i strach. Dlatego pisałam o umyśle, którego meandry w znacznym stopniu nas ograniczają i upośledzają. Żeby zdać sobie sprawę z naturalnej wolności dostępnej dla każdej istoty należy zdać sobie sprawę z ograniczeń umysłowych jakie nam się narzuca. Paradoksalnie taka świadomość czyni umysł wolnym. Wiedząc o umysłowym więzieniu będziemy potrafili, a przynajmniej próbowali taka pułapkę minąć. Sama świadomość istnienia pułapki już daje wolność ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Merytorycznie, bez wulgaryzmów, bez ataków ad personam.