Darku jak zwykle upraszczasz temat.
Niemcy w 1410 roku, to był związek państw, o dużej autonomii, pod słabnącą władzą cesarza.
Ową
władzę osłabili papieże. czy też skutecznie osłabiło papiestwo. Zgodnie
z Rzymską zasadą :"dziel i rządź". De faceto Imperium Rzymskie istnieje
nadal, w formie papiestwa. Gdyż imperium istnieje dopuki dopuki
funkcjonują zasady na jakich działa.
Zresztą forma tamtejszej
państwowości Niemieckiej to "święte Cesarstwo Rzymskie Narodu
Niemieckiego" W tym państwie o władzę od zawsze rywalizowały dwa ośrodki
władzy cesarz i papież.
Tutaj jest ciekawa sprawa z Zakonem
krzyżackim. Otóż dopuki ten zakon był wierny, papiezowi, to roższerzał
swoje wpływy kosztem takich państw jak Polska czy Litwa. Jednakże tenże
zakon, w miarę kampanii wojennych przeciwko Litwie i Polsce, zaczynał
krzystać z pomocy cesarza. Przecież siła militarna zakonu nie był w 1410
roku oparta o zakonników malała natomiast sukcesywnie rosła siła
militarna wojsk zacieznych. Oczywiście po tym widać, że wpływy cesarza w
zakonie rosła kosztem siły papiestwa.
Zakon de facto zaczął
realizować bardziej politykę cesarza niż papieża. Ponieważ to cesarz
finansował i wspierał zakon. No cóżnie gryzie się ręki która karmii.
Papieże,
zatem byli zmuszeni ograniczyć potęgę zakonu na rzecz potężnego państwa
Polsko - Litewskiego. W ten sposób osłąbili by cesarza niemiec, który
za pomocą zakonu zapewne chciał wzmocnić swoją autorytarną władzę, na
cesarstwem rzymskim narodu niemieckiego.
Bitwa pod grunwaldem a
potem poparcie wystąpienia polskiego biskupa przez papieża, wzmocniło
Polskę i Litwę a osłabiło autorytarną władzę w samych Niemczech. Zakon
tak osłąbiony odwoływał się już otwarcie do cesarza Niemiec. co
powodowało, że papieże mieli większy interes w całkowitej likwidacji
tegoż zakonu.
Jak zatem zakon przetrwał. Po pierwsze zmienił
wyznanie na Luteranizm, czyli zerwał z papiestwem. A potem oddał się pod
opiekę potężnej wówczas Rzeczpospolitej obojga narodów. W ten sposób
zakon zyskał czas i uniknął zagłady.
W tamtym okresie,
reformacji, papiestwo wspierało słabego ale katolickiego cesarza i za
pomocą jezutów tłumiło (i nadal tłumi) reformacje, w łonie kościoła.
Oczywiście, wtedy to papiestwo za pomocą jezutów zaczeło osłabiać
Rzeczpospolitę.
Jednakże opieka Rzeczpospolitej, pozwoliło
zakonowi na reorganizacje i sukcesywnie wzmacnianie potęgi. Gdy już
Zakon - Prusy się wzmocniły, to zrzuciły jażmo Polski. Potem kosztem
Polski przy rozbiorach wzmocniła swoją potęgę. Na tyle, że w XIX wieku
utworzyła już suwerenne od Rzymu cesarstwo Niemieckie, które to
likwidowało autonomie poszczegółnych landów, miast.
I wojna
światowa jak i II wystarczy zobaczyć, że w zasadzie zlikwidowała
sukcesywnie budowaną mocarstwowość Niemiec. Wzmocnił się natomiast Rzym -
Watykan.
I teraz nalezy się zasatanowić co miał na myśli
Himmler mówić "My powrócimy"?? Kto powróci?? Silne Niemcy czy silny
Rzym?? Wszak wójkiem Himmlera był jezuita.