"Istnieje jeszcze jedna ciekawa sprawa, jaka była rezultatem wskazania pewnego śladu przez Dariusza Kwietnia. Ponieważ chodziło w niej o „dziwny" metal, postanowiłem również przedstawić ją w tym rozdziale. Zaczęło się tak: wspomniany świadek wielokrotnie wspominał o różnych zapomnianych miejscach, w których mogło się dziać coś ciekawego. Jak wspomniałem, jego wiedza była naprawdę imponująca - to znaczy nie opowieści były wyjątkowo „barwne", lecz miejsca, resztki obiektów itd., które oglądaliśmy, za każdym razem robiły na nas jakieś wrażenie. Przede wszystkim dlatego, że prawie o wszystkich nie wiedzieliśmy wcześniej (dobrym przykładem był komin na terenie byłych zakładów „Piast", który prowadził nie do jakiejś kotłowni czy czegoś podobnego, ale do pomieszczeń podziemnych - służył więc wentylacji)."...