środa, 3 kwietnia 2013

Geflugelfarm Harmense pierwsze GMO

Coraz więcej Polaków otwiera oczy na zbrodnie Niemców popełnionych na naszym narodzie w latach  1939 - 1945 . Jednak system w jakim żyjemy skutecznie utrudnia zdobywanie wiedzy na ten temat .Podam Wam kilka tytułów dzięki którym jeszcze można dowiedzieć się prawdy .Wartość maja tylko dokumenty z lat 1945 - 1979 .
Jednak zacznę od pierwszej farmy gdzie niemcy jako pierwsi pracowali nad zmodyfikowana żywnością -GMO .
- Geflugelfarm Harmense -Farma Hodowlana Harmęże autor A . Zieba -1969 nr 11 .

Dla poszukiwaczy z Dolnego Sl , polecam -Sląski Kwartalnik Historyczny Sobótka - wydawany od 1954 do 1979 , obozy koncentracyjne , robotnicy przymusowi i zbrodnie na narodzie Polskim .

-Zeszyty Oświęcimskie - obowiązkowa lektura dla wszystkich .Przeszło 10 tys relacji naocznych świadków zbrodni i eksperymentów przeprowadzanych na ludziach .

-Przegląd Lekarski - od 1945 do 1980 , źródło wiedzy dla wszystkich powojennych autorów książek o kacetach 1500 opublikowanych egzemplarzy większość zachowanych jest w Bibliotece Sląskiej w formie drukowanej .

- Biuletyn GKBZH w Polsce oraz Główne Archiwum KC PZPR .Jeszce dostępne w antykwariatach i niektórych bibliotekach .

-Archiwum Historii Medycyny z lat 1939 - 1945  wydanie z 1958 zeszyty 1/2 .

 To tylko część potężnego archiwum zwanego naszą Tożsamością Narodową .Niemcom bardzo zależy , aby postrzegać ich jako ofiary barbarzyńskich Rosjan , wygnanych bezprawnie ze swych ziem i ogołoconych z majątku . Jednak nie wszystko można spreparować za pieniądze sa ludzie , którzy nigdy tego nie zapomną . 

7 komentarzy:

  1. Dziwnym w tym wszystkim jest to że kolejne Polskie rządy, kolejne władze skutecznie utrudniają i tuszują dostęp do dokumentów,obiektów i całej prawdy o tym co działo się w czasie II wojny i zaraz po jej zakończeniu. Czyżby rzeczywiście istniał UKŁAD ??? !!!I co tak naprawdę jest ukrywane przed społeczeństwem że przez prawie 70 lat po wojnie, nie mamy jasnych odpowiedzi na tyle pytań i nie możemy dowiedzieć się prawdy !!!O czym wiedzieli Ci którzy zginęli ( zostali zamordowani )w momencie w którym zdecydowali się ujawnić prawdę ??? Układ trzymający władzę nie pozwala na zbyt wiele , nawet po zmianie systemu . Przeciętnemu człowiekowi wydaje się że dobrze się stało bo komuna upadła ,mamy demokrację i wolność , ale obecny system jeszcze bardziej uszczelnił dostęp do niektórych tematów a przeciętnemu obywatelowi mówi się tylko to co może wiedzieć ! a nie to co by chciał,rządzący mają mnóstwo tematów ZASTĘPCZYCH które skutecznie wbijają nam do głów,żeby odwrócić uwagę od spraw istotnych a ci którzy próbują pomimo to dochodzić prawdy są po prostu likwidowani, przepraszam muszą popełnić samobójstwo. Czyżby nasz kraj a raczej rządzący nim byli rzeczywiście uzależnieni od Sowietów i Niemców ? czy tzw.UKŁAD istnieje od zakończenia wojny ? Czy Polska po wojnie została pokojowo podzielona na strefy wpływów a teraz bez jednego wystrzału sprzedana ! bo wszystko na to wskazuje.Dlatego prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się prawdy , Tylko czy mamy siedzieć jak mysz pod miotłą i w dalszym ciągu słuchać ZASTĘPCZYCH informacji czy też najwyższy czas zażądać wyjaśnień i odkrycia czarnych kart historii!!! ??? Ale widać po dawnych dziejach że Polak zawsze musiał mieć bat nad głową , czy to Niemiecki czy Ruski i tylko wtedy był w stanie zmobilizować się do działania.A być może jest już za późno żeby dało się coś zmienić pokojowo,świat i ci którzy o jego losach decydują poszedł złą drogą ,zagubione zostały podstawowe wartości i teraz tylko pieniądz i chęć bogacenia się kieruje tymi na górze,a szary człowieczek jest tylko narzędziem w ich rękach,i ma wykonywać z góry narzucone zadania ,nie dopominając się o zbyt wiele .A nie o to przecież walczyli nasi ojcowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce rządzą tajne służby a nie Po czy reszta.
      Dlatego zawsze będzie istniał jakiś "układ" bo oni mają w tym swój interes,by nikt nie doszedł prawdy.

      Usuń
  2. von lipke, przed wojną tez był układ. Tyle tylko, że takich możliwości nie mieli medialnych, technologicznych, psychofizycznych (manipulacja), wojna im to znacznie ułatwiła - wszechstronny rozwój technologiczno - medyczny kosztem człowieka i człowieczeństwa w postępie że tak powiem geometrycznym. Niestety. To co teraz obserwujemy - odrywanie od korzeni, historii, narodowości, rodziny dehumanizacja i robotyzacja człowieka to pokłosie wojny. Każdej jednej. Człowieka bez tożsamości narodowej, bliskich łatwiej wmanewrować w wykreowane systemowo okoliczności na rzecz pracy dlań.
    Układ, to nie jedynie sowieci i Niemcy. To układ naczyń połączonych. Taka megakorporacja, w której kreuje się wrogów dla odwrócenia uwagi od prawdy, a sowieci i Niemcy historycznie są dobrym parawanem.
    Chciałam jeszcze, o tych cywilizowanych Niemcach drogo - wojenno światowych i barbarzyńskich Rosjanach. To jest żywy przykład na robienie sobie mentalnego dobrze przez Niemców. Szukaniu winnych wojny, nazizmu i zbrodni nie tam gdzie trzeba. Wśród barbarzyńskich Rosjan, którzy to śmieli pogonić ich w cholerę, a których to na Białorusi SS z Armii Środek paliło hurtowo wioska za wioską. To nie były pacyfikacje na miarę Michniowa czy Skłobów w Polsce, to były wielotygodniowe regularne rzeźnie. Robili to tzw. kulturalni ludzie z tytułami doktorów filozofii.
    Odnośnie tematu prócz ogólnie dostępnych źródeł historycznych polecam fil rosyjski z 82 lub 84 roku pt " Idź i patrz". Hieronim Bosch, to pikuś przy odmalowanym z detalami obrazie kulturalnych i cywilizowanych Niemców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi sie podoba ze OTWIERASZ , a nie zamykasz...ANNA...niente è come sembra .Zycze powodzenia

      Usuń
  3. Obok doktryn Blitzkriegu pod koniec lat trzydziestych zaczęła krystalizować się w Niemczech koncepcja nie zrozumiana przez społeczeństwo III Rzeszy. Autorem jej, a w każdym razie człowiekiem, który generalne założenia tej doktryny sformułował, był Hialmar Schacht, minister gospodarki Rzeszy do 1938 r.
    Koncepcja ta wychodziła z analizy potencjału bezwzględnego, lecz poszerzała ją analiza charakteru gospodarczego państwa.
    Tezy tej koncepcji, która została rozwinięta dopiero po wojnie w Niemczech zachodnich, były następujące: Niemcy, jako kraj wysoko uprzemysłowiony, aby utrzymać swą gospodarkę, muszą współdziałać z całym praktycznie światem.Są one skazane na oparcie swej wytwórczości o importowane surowce i na plasowanie większej części wytworzonych dóbr na obcych rynkach. Właśnie fakt, że Niemcy są tak silne gospodarczo, uniemożliwia im prowadzenie polityki imperialnej. Każdy bowiem konflikt międzynarodowy, w który zostaną zamieszane Niemcy, choćby przebiegał łagodnie i nie doprowadził do starcia zbrojnego, osłabia automatycznie pozycję Rzeszy na rynkach zakupu surowców i zbytu gotowych wyrobów. Wszelkie zaostrzanie sytuacji politycznej bije bezpośrednio w gospodarkę niemiecką, a więc podważa najważniejszy czynnik niemieckiej siły.
    Schacht był zdania, że jedyną formą polityki może być pokojowa i łagodna ekspansja gospodarcza. Tylko w ten sposób można będzie sobie podporządkować potrzebne Rzeszy terytoria surowcowe oraz rynki zbytu. Natomiast z czasem, gdy pozycja Niemiec wzrośnie na tyle, że włączą one w obręb swej ekonomiki, a co za tym idzie, polityki, potrzebne obszary surowcowe i rynki zbytu,wytworzy się nowa sytuacja, pozwalająca przejść do militarnych form ekspansji, zmierzających do ostatecznego opanowania świata.
    Koncepcja ta, ledwo zresztą wówczas zarysowana, została odrzucona.
    ...coś mi to przypomina...

    "TYLKO KROWA NIE ZMIENIA POGLĄDÓW"

    Leszek Moczulski
    "Miecz Nibelungów"-zarys historii armii pruskiej i niemieckiej 1618-1967, MON 1968 r.

    Książka usunięta z biblioteki jako komunistyczna. "Zdobyłem" ją w pewnej kotłowni.

    OdpowiedzUsuń
  4. i o to chodzi, bardzo dobry post, wskazanie konkretnych źródeł, z których można zasięgnąć wiedzę, nareszcie, brawo.

    OdpowiedzUsuń
  5. https://www.youtube.com/watch?v=-SRsAW2eLL8

    OdpowiedzUsuń

Merytorycznie, bez wulgaryzmów, bez ataków ad personam.