W 1946 roku ukazuje się książka Krystyny Żywulskiej pod tytułem "Przeżyłam Oświęcim" (jestem w posiadaniu wydania I z 1946r., wydanie z 1971 to przedruk). Polecam rozdział pod tytułem "Biały proszek". Nie będę wyjawiał tego. co w tym rozdziale się znajduje, to byłoby zbyt proste. Odnajdźcie ową książkę i sami przeczytajcie.
Polecam także książkę Jana Gwiazdomorskiego "Wspomnienia z Sachsenhausen" dotycząca aresztowania profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Czytajcie ze zrozumieniem przekaz owego autora. Był pensjonariuszem szpitala psychiatrycznego w latach 1947 - 1949. To, co opowiadał nie mieściło się w kanonach brytyjsko-amerykańskiego pojmowania rzeczywistości okupacji niemieckiej w latach 1939 - 1945 na terenach Polski.
"W 1945 roku na teren sołectwa Gieszcze Puste przedarła się grupa czeskich szabrowników. Nadeszli od strony góry nazywanej obecnie "Rogowiec". Wyszli, według mnie, w Grzmiącej przy starym drewnianym kościele. Jak opowiadał Jarecki - przeszli obok kościoła, zeszli w dół kamienną drogą i doszli do nasypu kolejowego. Drogę blokowało im około pięćdziesięciu Niemców. Wszyscy byli uzbrojeni po zęby. Kilku z nich było ubranych na srebrno i trzymali w rękach rury z których cały czas zionął ogień - na plecach mieli trzy zbiorniki. Czesi następnie ruszyli w kierunku Rybnicy Leśnej aby uciec od niemieckiej obławy. Ich zdziwienie wzbudził fakt, że wszystko było za zasłoną dymu. Jeszcze bardziej byli zdziwieni gdy przekroczyli szlaban, a żaden z Niemców nie otworzył do nich ognia. Nikt ich nie zatrzymał, co było dla nich zaskoczeniem. Byli pewni, że w tym miejscu zginą. Żaden Niemiec nie był zainteresowany Czechami, a szukali czegoś co uciekło im z ciężarówek. Każdą dziurę w ziemi natychmiast palili za pomocą miotaczy ognia, a do głębokich studni wrzucali ładunki trotylu. Czesi nie zaczepiani przez nikogo wrócili z powrotem do miejscowości Mezimesti."
Viera Vaculikowa
środa, 31 lipca 2013
poniedziałek, 29 lipca 2013
Viera Vaculikowa
1944 rok grudzień , jeńcy marznący na mrozie , jeden oporny polany wodą nie chce umrzeć . Strzał w klatkę piersiową nic nie zmienia . To jakiś Jonasz , jeszcze się rusza . -20 a on nadal żyje . Gdy my próbujemy go zabić , to on zaczyna zabijać nas . Dopiero miotacz ognia go niweczy .... Podziemia śmierdzą palonym mięsem , inni nadal pracują . Kiedy nadejdzie nasza kolej . Widziałem jak nasi giną i nadal żyją ....
Viera Vaculikowa
Viera Vaculikowa
Uwaga Uwaga
Na pewno 3-4 lipca nie ma mnie w Ludwikowicach , wszystkie informacje o moim pobycie gdziekolwiek są publikowane tylko na moim blogu . Wszystkie inne są nieprawdziwe .
niedziela, 28 lipca 2013
31 sierpnia zapraszamy do Poznania na spotkanie połączone ze szkoleniem strzeleckim
W dniu 31 sierpnia (sobota) od godziny 10.00 do 13.00 zapraszamy do Poznania na kolejne spotkanie poświęcone wspólnemu odkrywaniu historii.
Miejsce spotkania:
"Dwór Grunwaldzki" Strzelecki Klub Sportowy - Poznań ul. Grunwaldzka 3, dwa przystanki tramwajem z Dworca Głównego (piechotą 8 minut).
Mapka na stronie: Dwór Grunwaldzki
Program:
Prelekcja Dariusza Kwietnia - temat wystąpienia:
Powtarzalność historii i jaka płynie dla nas z tego nauka (nawiązanie do "Hologramów czasu") oraz oczywiście odkrywanie tajemnic III Rzeszy. Po prelekcji ożywiona dyskusja :)
Podczas wystąpienia kawa i herbata + ciasteczka - gratis.
Cena za uczestnictwo 38 PLN. Ilość osób ograniczona do 25.
Każda nadliczbowa wpłata zostanie odesłana i zaraz podamy wiadomość gdy limit zostanie wyczerpany.
Dodatkowa atrakcja:
Po spotkaniu chętni mogą skorzystać na preferencyjnych warunkach z pełnej oferty strzelnicy sportowej, oczywiście według zasad i regulaminu jaki tam obowiązuje. Zapoznać się z obsługą broni krótkiej, długiej, automatycznej. Poznać zasady jej działania i budowę.
Parking bezpłatny.
Kwotę prosimy wpłacać na konto organizatora (z dopiskiem "Spotkanie Poznań-Strzelnica DK"):
BZWBK
22 1090 1463 0000 0001 1930 7598
Studio SWD sp. z o.o.
ul. Błońska 8
61-407 Poznań
Zapraszamy serdecznie!
Wyscig szczurów
Egipt , napady na bazy wojskowe w niemczech , Turcja , Cypr o którym już media zapomniały , Hiszpania , Szkocja , Irlandia . To tylko część planu , naprawdę boje się tego co nadchodzi ,,,.. Trudno jednoznacznie opisać o co chodzi ja widzę to tak , załamanie gospodarcze i chaos geopolityczny to żadna nowina .Jednak dochodzi coś co jest nie opisane czyli totalny upadek obyczajów i zasad moralnych czyli anarchia . My Polacy stoimy nad przepaścią zresztą reszta Europy tak że . Kto na tym skorzysta właśnie Oni nie my szaraczkowie tylko Oni . Teraz cieszmy się z tego co mamy bo będzie tylko gorzej . Nic już nie ma znaczenia tylko wyścig szczurów w którym wszyscy bierzemy udział .
sobota, 27 lipca 2013
Nekromantki
W 1933 lub 1936 kiedy kładziono te kamienie na Ślęży reaktywowano do życia grupę nekromantek . Niemcy w tym okresie byli zafascynowani okultyzmem , nekromantki zaś starogermańską sekta o niewyobrażalnej wiedzy . Ich mistycyzm obalił wszystkie znane wierzenia , nawet Watykan temu się nie oparł biskup Houdal . Teraz owe mity i bzdury ożyły na nowo . Nocne włóczęgi po Ślęży i Gozdnicy przekonały mnie do tego twierdzenia . Nawet Soboń i Włodarz oraz Czarna Magia Riese to ten sam watek , pewna grota zwana kryptą jest ich sanktuarium , częścią owego sanctum jest stół ofiarny z Błędnych Skał . Jeszcze nie udało nam się tam włamać lecz to tylko kwestia czasu .
Pytacie gdzie mozna mnie znaleźć -
przyszła sobota Bielawa następnie Kraków , Ludwikowice , Gubin oraz Poznań . Niestety nie każdy może być z nami . Przez lata wytworzyła się pewna grupa , której poświęcam czas i wiedzę . Na pewno nie chodzi o ezoteryków , tylko ludzi pragnących przetrwać .
Pytacie gdzie mozna mnie znaleźć -
przyszła sobota Bielawa następnie Kraków , Ludwikowice , Gubin oraz Poznań . Niestety nie każdy może być z nami . Przez lata wytworzyła się pewna grupa , której poświęcam czas i wiedzę . Na pewno nie chodzi o ezoteryków , tylko ludzi pragnących przetrwać .
piątek, 26 lipca 2013
Karol odnalazł to czego szukamy
Hitler Platz na Ślęży? Oczywiście ;-) . Szukajcie, a znajdziecie.
Lokalny kierownik akcji ;-) na zdjęciu powyżej - wielki ukłon w stronę
tego Pana i podziękowania za oprowadzenie po ciekawych zakątkach Ślęży i
opowieści z czasów jakie minęły kilkadziesiąt lat temu.
Na kolejne akcje czekają silnik samolotowy na zboczu Ślęży (kiedyś już odkopany i przeniesiony w inne miejsce) , prehistoryczna rzeźba na zachodnim zboczu i kilka innych tematów.
Do odnalezienia pozostał ostatni kamień ;-). Wzmianka z lat 60tych o nim jest tylko w jednym miejscu.
Autor:
KarolSawiak
Ostatni raz o ile mi wiadomo napisy na świetle dziennym były w latach 70tych.
Kamień upamiętnia dojście partii A.Hitlera do władzy w 1933 roku kiedy został kanclerzem.
Kamień
jest odwrócony i przeciągnięty z pierwotnego miejsca gdzie stał, przez
pracownika leśnego , bo były to czasy kiedy swastyka nie była zbyt
popularnym symbolem w Polsce. Podobne pamiątki denazyfikowano poprzez
skucie swastyki lub całkowite zniszczenie obiektu - oczywista
oczywistość.
To, że był taki kamień wiedzieliśmy z opowiadań autochtonów , problemem było ustalenie miejsca jego przeniesienia.
Kolega
zaprzyjaźniony z naszą grupą okolic Ślęży niedawno dał mi znać, że zna
człowieka, który pracuje kilkadziesiąt lat na Ślęży , przenosił ten
kamień kiedyś, toteż po kilkudziesięciu latach
odnalazł dla nas kamień bezbłędnie. Gdyby kamień był w formie płyty ,
czy
jakiegoś obelisku już dawno nie było by po nim śladu - został by
odnaleziony i prawdopodobnie zniszczony, lub czczony przez neonazistów?
Po położeniu niczym nie odróżnia się od setek innych ze Ślęży.
Po sesji zdjęciowej kamień odwróciliśmy ponownie napisem do dołu - taka umowa z Panem, który nam go pokazał.
Na kolejne akcje czekają silnik samolotowy na zboczu Ślęży (kiedyś już odkopany i przeniesiony w inne miejsce) , prehistoryczna rzeźba na zachodnim zboczu i kilka innych tematów.
Do odnalezienia pozostał ostatni kamień ;-). Wzmianka z lat 60tych o nim jest tylko w jednym miejscu.
To dopiero poczatek
Polskie władze skutecznie blokują informacje o podobnych przypadkach , niemcy milcza mimo iz cos zabija ich obywateli.
Na Białorusi w okolicach Witebska zastrzelono nieznaną istotę, która przez kilka miesięcy napadała bydło w pobliskiej wsi Prudniki - poinformował w środę lokalny portal kraj.by. Według słów przedstawiciela Ministerstwa do spraw sytuacji nadzwyczajnych Dzmitryja Pałaczanina, który brał udział w akcji, istota przypomina zmutowaną hienę ze zdeformowanym ciałem i bardzo długą szyją. Zabita istota według świadków była najmniejsza ze zgrai trzech podobnych, dwie pozostałe uciekły. Główny lekarz weterynarii powiatu Dokszyckiego Aleg Salaujou, który badał ciało zwierzęcia oświadczył, że nie jest w stanie określić jego przynależności gatunkowej. Lekarz dodał, że po badaniu tkanek ciało zostanie spalone. Dwie inne istoty podobne do zabitej wciąż pozostają na wolności. Czy to Chupacabra? Już w 2012 roku mieszkańcy miasteczka Starobin na wschodniej Białorusi byli terroryzowani przez nieznaną istotę, masowo zabijającą zwierzęta domowe i wysysającą im krew. Besta miała zabić setki kur, kaczek i – dotyczy posta: Hologramy Czasu w Kudowie Zdrój - krótka relacja
Na Białorusi w okolicach Witebska zastrzelono nieznaną istotę, która przez kilka miesięcy napadała bydło w pobliskiej wsi Prudniki - poinformował w środę lokalny portal kraj.by. Według słów przedstawiciela Ministerstwa do spraw sytuacji nadzwyczajnych Dzmitryja Pałaczanina, który brał udział w akcji, istota przypomina zmutowaną hienę ze zdeformowanym ciałem i bardzo długą szyją. Zabita istota według świadków była najmniejsza ze zgrai trzech podobnych, dwie pozostałe uciekły. Główny lekarz weterynarii powiatu Dokszyckiego Aleg Salaujou, który badał ciało zwierzęcia oświadczył, że nie jest w stanie określić jego przynależności gatunkowej. Lekarz dodał, że po badaniu tkanek ciało zostanie spalone. Dwie inne istoty podobne do zabitej wciąż pozostają na wolności. Czy to Chupacabra? Już w 2012 roku mieszkańcy miasteczka Starobin na wschodniej Białorusi byli terroryzowani przez nieznaną istotę, masowo zabijającą zwierzęta domowe i wysysającą im krew. Besta miała zabić setki kur, kaczek i – dotyczy posta: Hologramy Czasu w Kudowie Zdrój - krótka relacja
wtorek, 23 lipca 2013
Hologramy Czasu w Kudowie Zdrój - krótka relacja
Bardzo dziękujemy całej Rodzince Fugowskich z Domku na skale za udostępnienie nam tego klimatycznego miejsca i poświęcony całej imprezie czas, pozdrawiamy Bartka i dziękujemy za nocne emocje. Pozdrawiamy wszystkich przybyłych, którzy znaleźli w sobie chęci by się z nami spotkać i spędzić wspólnie te trzy lipcowe dni! Do zobaczenia 31 sierpnia w Poznaniu - szczegóły wkrótce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



