poniedziałek, 30 stycznia 2012
Co my zrobiliśmy.
Siedząc na szczycie szczycie Rogowca , zakrył twarz dłońmi ,powtarzał jak mantrę -Co my zrobiliśmy -.Obserwowałem go w milczeniu , wiedziałem co się stało ,Delta zabrała to, co oni od lat wykopywali to , czego szukali ,a to wszystko pod oficjalną przykrywką badań archeologicznych prowadzonych przez ich uczelnię.Poznałem Go jedenaście lat temu ,gdy zaczynali prace .Wraz z upływem czasu nasza znajomość się pogłębiała ja przedstawiałem moją wiedzę On odwzajemniał to prezentacją wyników prac .To właśnie On poinformował mnie o ataku dziwnego stwora ,opisywałem to zdarzenie , wskazał mi korytarz jaki odkopali oraz dziwne przedmioty nie pasujące do epoki jaką starali się odkryć .Coraz więcej odkrywali śladów świadczących o pobycie niemców na tym zamku ,raczej ruinach podczas ostatniej wojny .I tu pojawia się Delta ,sponsor strategiczny ,wymóg co trzydzieści dni wymieniać kopaczy ,jedynie On oraz jego rektor nie podlegają wymianie.Całe wykopalisko jest przez nich monitorowane ,gdy tylko wykopują jakiś przedmiot zaraz pojawia się ich człowiek .W zeszłym roku pod koniec września zadzwonił ,abym jak najszybciej przyjechał znalezli to .Następnego dnia zastałem Go załamanego ,wszystko co odkopali było starannie zasypane , kontrakt zerwany ,a On zwolniony z uczelni .Przedmiot był owalny przypominał cygaro był strasznie ciężki ,stop przypominający aluminium .Wprawdzie prac nie przerwano lecz wymieniono uczelnie , która ma dalej rewitalizowac ruiny .On się załamał ,widziałem to coś , ty jesteś wariatem na tobie to nie robi wrażenia ,ale to nie możliwe tego nie ma , krzyczał na mnie nic nie mogłem poradzić .Lokalini politycy nawet nie wiedzą gdzie jest Rogowiec ,więc kogo prosić o interwencje ,organizacja płaci są zyski , a jakieś śmieci z okresu wojny poza tobą nikogo nie obchodzą cyt .jeden z radnych Głuszycy.
piątek, 27 stycznia 2012
Łódź Radogoszcz - eksponaty
<iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/4l08FVYUnA8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Skrzynka
Rok 1986 .Wraz z kolegami jak zawsze w wakacje pracowaliśmy w PGR aby zarobić na wyjazd nad morze.To był początek Lipca ,obora w Sierpnicy .Siedząc na strychu znależliśmy skrzynkę świeżo wykopaną z ziemi ,zwykła skrzynka amunicyjna ,była rozbita jej wnętrze było wyłożone papierem parafinowym oraz filcem ,tak się nie zabezpieczało naboi .Nasza ciekawość została szybko zaspokojona dyrektor ,kłócił się z jakimś facetem przy basenie .Krzyczał iż dostał za mało pieniędzy za -Te papiery- ,odgrażał się nieznajomemu że powie gdzie trzeba co tam było ,w tym czasie na plac wjechał nasz Robur ,zasłaniając całe zajście ,pojechaliśmy na pola ,po powrocie zauważyliśmy iż dyrektor ma zmasakrowaną twarz .Ogólnie był cały poturbowany ,gdy wróciłem do domu opowiedziałem o wszystkim ojcu .Kazał dokładnie opisać skrzynkę ,i ile ich było ,następnie poszliśmy na strych do naszego znajomego (pan Hieronim zmarł na białaczkę w tym samym roku co mój ojciec )tam stała identyczna także pusta pytali o tego faceta ,który się kłócił z dyrektorem ,gdy go opisałem padło krótkie -to nie możliwe przecież on nie żyje -.Incydent owy poszedł w nie pamięć ,aż do wczoraj gdy znalazłem identyczną skrzynkę wykopaną na jednym z Łódzkich cmentarzy ,także była pusta .Teraz wiem na pewno takie pojemniki służyły przechowywaniu dokumentów .
czwartek, 26 stycznia 2012
Kolejna dygresja
Smog , letarg , bezsilność , pazerstwo- polityków oraz zakłamanie kleru to wynik upadku naszej cywilizacji .Kto przetrwa , może najlepsi , ale nie najbardziej wartościowi .To szok lecz kroczymy wielkimi krokami ku samo zagładzie , atak na internet wyprowadza na ulice tysiące demonstrantów .Pytam po co ? To tylko świat wirtualny ----taki nam bliski ---zacisze , słuchawki , intymność , pełny brzuch ,no i mój prywatny świat ....Obudżmy się , łopata , czytnik kasy , listy , szambo , kopalnia , wózek i skup makulatury ....Tu zyjemy to jest nasz świat - to rzeczywistość ,kto obroni nasze dzieci - my mamy kredyty , ja pracuje na dwa etaty , ja nie mam czasu , ksiądz - my nie jesteśmy organizacją charytatywną - bez komentarza .Idealny plan ci co maja przetrwać są już bepieczni ,Enklawy bezpieczeństwa to mit , kasa , przetrwanie , to tylko łut szczęścia , . Chociaż dzieki netowi istnieje i to boli , nikogo z was nie znam , na kogo moge liczyc , kto przyjaciel , a kto wróg ?. Brak przynależności , mi osobiście brak przynależności do grupy , społeczności , bycie polakiem nic nie znaczy ? Mam kasę, więc jestem kimś , cz to to samo co -Mam wiedzę i jestem kimś . Czy moja wiedza coś znaczy ? przypuszczam iż nic ,bo nie mam garnituru (żałosne kto narzucił taki styl )i nie mam wypasionej fury , . .To boli, gdy bez mózg z Wrocławia ,ćpun , aresztowany 11sto krotnie za rozboje , nie skończył nawet podstawówki teraz jest inspektorem Unijnym (tatuś jest euroosłem ),i on zajmuje się dziejami dotyczącymi II wojny światowej .PS jego wujek to jeden z biskupów diecezji wrocławskiej .Bez komentarza ,jak coś może ujrzeć światło dzienne gdy takie coś sprawuje władze .
środa, 25 stycznia 2012
Miałem milczeć lecz nie mogę
Dlaczego badacze Riese ignorują takie nazwiska , pomijają je , czy pani Kwiecińska ,Lamparska , czy panowie ,Bartosz R ,Igor W , czy Z.D lub masa innych odkrywców nigdy nie słyszała o naocznych świadkach takich jak Marian Karczewski nr 11958 , Tadeusz Śliwiński nr 8829, Wojciech Dzieduszyński nr 7821 ,Edward Rogulski nr 2765 wszyscy więzniowie Gross-Rosen .Więzień nr 16603 Roman Konarzewski drążył tunele , oto jedyny świadek , który otwarcie potwierdził istnienie Riese -Abram Kajzer ,, a więzień Stanisław Wądołowski to potwierdza .Janysz Pękała lat 16 nr 12243 - żyjące numery , brak informacji czy tani populizm ?Dysponuję okolo 1000 relacjami więzniów . Przepraszam lecz liczenie na subwencje Unijne , mam głęboką nadzieje , już mineło . Kasa to jest magnetyzm Riese dla w/w badaczy pani Iza jest w tej materii Carem .Odsyłam do archiwum GrossRosen . Na Radogoszczu w Lodzi także trafiłem na nie ograniczone zasoby wiedzy .Polska pokonała niemcy w meczu piłkarskim kiedy i gdzie ? Ano w Gross rosen I V 1944 nawt tam był piłkarz LKS Zdzisław Lewandowski strzelił jedyną bramkę dla Polaków . Ten mecz jest pożywką dla przeciwników nieludzkiego traktowania .
wtorek, 24 stycznia 2012
Dzieci Lebensborn
Najbardziej znanym dzieckiem Liebensborn jest Gudrun Himmler ,jednak dwoje kolejnych dzieci Heinriha to nieślubne rodzeństwo o imonach chłopiec Helge ur 1942 dziewczynka Nanette ur 1944.Ich matka była sekretarka ,Himmlera ,Hedwig Potthast pieszczotliwie nazywana ,zajączkiem ..Los tych dwojga jest prawie nie znany o chłopcu nie wiem prawie nic ,jedyna wzmianka na jaką trafiłem to informacja z 1958 pozdrowienia z Argentyny dla Nanette .Dziewczynka w tym czasie mieszkała we Francji i nazywała się Nanette Pierre Carden .Została po wojnie zaadoptowana przez tę szacowną rodzinę ,interesy oraz obroty rodzinnej firmy wzrosły do niebotycznych przychodów .Himmler w swym orędziu z 13 września 1936 dotyczącym Lebensborn oświadczył iż pomoc oraz opieka nad cudownymi dziećmi trwać będzie do końca świata nie zależnie od sytuacji politycznej czy gospodarczej ,jest obowiązkiem każdego SSmana dbać o nowa rasę panów .Organizacje takie jak StillHilfe czynia to aktywnie do dnia dzisiejszego .16 września 1942 Himmler określił cel Lebensbornu,-Musimy sprowadzić tu wszystkich nosicieli dobrej krwi,którzy istnieją na tym świecie ,wszystkich z germańską krwią .-Cała dobra krew na tym świecie ,cała germańska krew ,która nie znajduje sie po niemieckiej stronie ,może byc w przyszłości nasza zgubą .Dlatego każdy German z najlepszą krwia ,którego sprowadzimy do niemiec ,gdzie z niego świadomego niemieckiego wojownika ,będzie walczył dla nas ,a po drugiej stronie bedzie oznaczał jednego mniej .Zamierzam ściągać germańską krew ze wszystkich zakątków świata ,zamierzam rabować ją i kraść ,gdzie będzie to tylko możliwe ,jeżeli nie uczynie tego dzisiaj to na pewno za 80 lat -
niedziela, 22 stycznia 2012
Obóz Łódź - Radogoszcz
"22-12-1944 roku do obozu Gross Rosen przybył ostatni transport więźniów z Łodzi, z ulicy Sterlinga 16 (w tym miejscu znajduje się obecnie przychodnia endokrynologiczna, w czasie okupacji szpital i placówka Lebensbornu). W tym samym roku w KL Gross Rosen pojawili się więźniowie akcji noc i mgła (Nacht und Nebel - NN), byli to głównie członkowie ruchu oporu Belgii, Francji północnej Norwegii, deportowani do Rzeszy z zachowaniem tajemnicy o ich dalszym losie. Obóz przyjął ich około 1730, wśród nich było około 700 górników i ulokowano ich w bloku nr 9. 1030 skierowano do pracy w kamieniołomie, zaś 700 wysłano w pobliskie góry w celu drążenia tuneli..."
piątek, 20 stycznia 2012
niby nic ,a jednak
Panie Darku,
przesyłam Panu tekst znaleziony na stronie NowaAtlantyda.com
Ojciec amerykańskiego programu kosmicznego - Wernher von Braun - był
jednocześnie jednym z najbardziej zasłużonych naukowców w służbie
hitlerowskich Niemiec. Ten fakt, był jednak przez lata ukrywany i
niewielu Amerykanów zdawało sobie sprawę z niezbyt chwalebnej
przeszłości bohatera podbojów kosmicznych.
Podobnie działo się z innymi niemieckimi naukowcami, którym po
przyjeździe do Stanów zmieniano życiorysy i usuwano ślady współpracy
z
faszystami. Najbardziej zasłużoną osobą niosącą pomoc wymykającym
się
sprawiedliwości byłym hitlerowcom był John J. McCloy. Utrzymywał on
wiele oficjalnych kontaktów z Niemcami jeszcze przed wojną a także
podczas jej trwania, zanim przystąpili do niej Amerykanie. Był on
wpływowym członkiem zarządu City Bank, największego kredytodawcy III
Rzeszy. To dzięki McCloyowi nigdy nie zbombardowano dróg prowadzących
do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, po to by powstrzymać transporty
z nowymi więźniami. Uważał on, że taka akcja byłaby bardzo
niebezpieczna dla amerykańskich bombowców, atakujących teren gęsto
naszpikowany obroną przeciwlotniczą. W rzeczywistości było wręcz
odwrotnie. Amerykańskie wyprawy bombowe startujące z włoskiej Foggi
często mijały na swojej drodze obóz w Auschwitz, nie niepokojone przez
Niemców. Kiedy ponowiono prośbę, aby zbombardować choćby tylko
krematoria na terenie obozu, McCloy znów wkroczył do akcji, uznając,
że byłoby to tym razem zbyt niebezpieczne dla więźniów.
Gdy świat w końcu ze zgrozą dowiedział się o skali mordów jakie
miały
miejsce w Auschwitz, przyciśnięty do ściany McCloy dawał do
zrozumienia że nie miał z zakazem bombardowania obozu nic wspólnego,
bo wykonywał polecenia samego prezydenta Roosvelta sugerując przy tym,
że jest on antysemitą. Stwarzał wrażenie, że pozycja Asystenta
Sekretarza Wojny nie pozwalała mu na wydawanie bezpośrednich rozkazów
i że mógł jedynie sugerować dowódcom podjęcie lub zaprzestanie
jakiejś
operacji wojskowej. Jednak np. gen. Jacob L. Devers bez problemów
przystał na sugestię McCloya, aby ominąć i tym samym oszczędzić
niemieckie miasteczko Rothenburg ob der Tauber. Po wojnie wdzięczni
mieszkańcy miasteczka przyznali McCloyowi tytuł honorowego obywatela.
Mimo jawnej sympatii do Niemców - choć być może właśnie z tego
powodu
- John J. McCloy został mianowany Wysokim Komisarzem do spraw Niemiec
i pomagał niemieckiej elicie - często byłym członkom NSDAP -
bezpiecznie przesiedlić się do USA.
Protegowanym McCloya był Allen Dulles - prawnik reprezentujący
hitlerowski Schröder Bank. Podczas wojny Dulles był grubą rybą w OSS -
ówczesnym amerykańskim wywiadzie wojskowym. Po wojnie OSS rozwiązano i
na jej miejsce stworzono CIA, której Dulles został dyrektorem.
Zaprzyjaźniony z McCloyem, dzięki pozycji w Agencji, stał się
niezwykle przydatnym pomocnikiem w wybielaniu faszystowskich
życiorysów. To, co dodatkowo łączyło McCloya z Dullesem była
wspólna
nienawiść do prezydenta Kennedy'ego. Ironią losu było to, że po
tragicznej śmierci prezydenta w Dallas, obaj przyjaciele zasiedli w
tzw. Komisji Warrena, powołanej by zbadać wszelkie okoliczności
zamachu na głowę amerykańskiego państwa. To McCloy wraz z Dullesem
przeforsowali pogląd, że za zamachem stoi Harvey Oswald, który miał
działać w pojedynkę, bez udziału jakiejś szerszej konspiracji
przeciwko Kennedy'emu.
John J. McCloy funkcję Wysokiego Komisarza do spraw Niemiec utrzymał
aż do 1952 roku, kiedy to utworzono Republikę Federalną Niemiec. Nowa
niemiecka republika powstawała pod jego okiem i nadzorem, a McCloy
masowo uniewinniał hitlerowskich aparatczyków. Uniewinnił także
Ernesta von Weizsäckera, SS-mana, ambasadora III Rzeszy przy
Watykanie. Jego syn Richard, kiedy został niemieckim prezydentem,
przyznał McCloyowi honorowe niemieckie obywatelstwo.
John J. McCloy do końca życia pozostał jedną z najbardziej wpływowych
osób w USA i nigdy nie wnikano w motywy jego sympatii do Niemców.
przesyłam Panu tekst znaleziony na stronie NowaAtlantyda.com
Ojciec amerykańskiego programu kosmicznego - Wernher von Braun - był
jednocześnie jednym z najbardziej zasłużonych naukowców w służbie
hitlerowskich Niemiec. Ten fakt, był jednak przez lata ukrywany i
niewielu Amerykanów zdawało sobie sprawę z niezbyt chwalebnej
przeszłości bohatera podbojów kosmicznych.
Podobnie działo się z innymi niemieckimi naukowcami, którym po
przyjeździe do Stanów zmieniano życiorysy i usuwano ślady współpracy
z
faszystami. Najbardziej zasłużoną osobą niosącą pomoc wymykającym
się
sprawiedliwości byłym hitlerowcom był John J. McCloy. Utrzymywał on
wiele oficjalnych kontaktów z Niemcami jeszcze przed wojną a także
podczas jej trwania, zanim przystąpili do niej Amerykanie. Był on
wpływowym członkiem zarządu City Bank, największego kredytodawcy III
Rzeszy. To dzięki McCloyowi nigdy nie zbombardowano dróg prowadzących
do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, po to by powstrzymać transporty
z nowymi więźniami. Uważał on, że taka akcja byłaby bardzo
niebezpieczna dla amerykańskich bombowców, atakujących teren gęsto
naszpikowany obroną przeciwlotniczą. W rzeczywistości było wręcz
odwrotnie. Amerykańskie wyprawy bombowe startujące z włoskiej Foggi
często mijały na swojej drodze obóz w Auschwitz, nie niepokojone przez
Niemców. Kiedy ponowiono prośbę, aby zbombardować choćby tylko
krematoria na terenie obozu, McCloy znów wkroczył do akcji, uznając,
że byłoby to tym razem zbyt niebezpieczne dla więźniów.
Gdy świat w końcu ze zgrozą dowiedział się o skali mordów jakie
miały
miejsce w Auschwitz, przyciśnięty do ściany McCloy dawał do
zrozumienia że nie miał z zakazem bombardowania obozu nic wspólnego,
bo wykonywał polecenia samego prezydenta Roosvelta sugerując przy tym,
że jest on antysemitą. Stwarzał wrażenie, że pozycja Asystenta
Sekretarza Wojny nie pozwalała mu na wydawanie bezpośrednich rozkazów
i że mógł jedynie sugerować dowódcom podjęcie lub zaprzestanie
jakiejś
operacji wojskowej. Jednak np. gen. Jacob L. Devers bez problemów
przystał na sugestię McCloya, aby ominąć i tym samym oszczędzić
niemieckie miasteczko Rothenburg ob der Tauber. Po wojnie wdzięczni
mieszkańcy miasteczka przyznali McCloyowi tytuł honorowego obywatela.
Mimo jawnej sympatii do Niemców - choć być może właśnie z tego
powodu
- John J. McCloy został mianowany Wysokim Komisarzem do spraw Niemiec
i pomagał niemieckiej elicie - często byłym członkom NSDAP -
bezpiecznie przesiedlić się do USA.
Protegowanym McCloya był Allen Dulles - prawnik reprezentujący
hitlerowski Schröder Bank. Podczas wojny Dulles był grubą rybą w OSS -
ówczesnym amerykańskim wywiadzie wojskowym. Po wojnie OSS rozwiązano i
na jej miejsce stworzono CIA, której Dulles został dyrektorem.
Zaprzyjaźniony z McCloyem, dzięki pozycji w Agencji, stał się
niezwykle przydatnym pomocnikiem w wybielaniu faszystowskich
życiorysów. To, co dodatkowo łączyło McCloya z Dullesem była
wspólna
nienawiść do prezydenta Kennedy'ego. Ironią losu było to, że po
tragicznej śmierci prezydenta w Dallas, obaj przyjaciele zasiedli w
tzw. Komisji Warrena, powołanej by zbadać wszelkie okoliczności
zamachu na głowę amerykańskiego państwa. To McCloy wraz z Dullesem
przeforsowali pogląd, że za zamachem stoi Harvey Oswald, który miał
działać w pojedynkę, bez udziału jakiejś szerszej konspiracji
przeciwko Kennedy'emu.
John J. McCloy funkcję Wysokiego Komisarza do spraw Niemiec utrzymał
aż do 1952 roku, kiedy to utworzono Republikę Federalną Niemiec. Nowa
niemiecka republika powstawała pod jego okiem i nadzorem, a McCloy
masowo uniewinniał hitlerowskich aparatczyków. Uniewinnił także
Ernesta von Weizsäckera, SS-mana, ambasadora III Rzeszy przy
Watykanie. Jego syn Richard, kiedy został niemieckim prezydentem,
przyznał McCloyowi honorowe niemieckie obywatelstwo.
John J. McCloy do końca życia pozostał jedną z najbardziej wpływowych
osób w USA i nigdy nie wnikano w motywy jego sympatii do Niemców.
niby nic a jednak
Panie Dariuszu,
Tak,zrozumialem rzeczywiscie
wiem o tym ze czesc oficerow przystala na wspolprace z Rosjanami,
czesc nawet,duza czesc pracowala w NRD-owskiej SZTAZI,
UWAGA;
wedlug tajnego projektu SS czesc tych niby wolnych niemcow nadal mila pozostawac na bylych terenach 3 Rzeszy i miec "oko" na wszystko...,
to fakt,
czyli na 1000% ma Pan racje zostawili i przysypali to co bylo ich projektem badan:,genetyka,tworzenie nadistot - wilkolaki,super zolnierze, a takze projekty:
Napedu grawitacyjnego
Podroze w inne wymiary
Kontakty z innymi istotami,
Bron - super bron
to wszytko jest pod ziemia i spokojnie czeka....,
sam nie wiem czy warto narazac swoje zycie i zdrowie...,
Oni tam sa i czuwaja,ich dzieci i wnuki takze
Tak,zrozumialem rzeczywiscie
wiem o tym ze czesc oficerow przystala na wspolprace z Rosjanami,
czesc nawet,duza czesc pracowala w NRD-owskiej SZTAZI,
UWAGA;
wedlug tajnego projektu SS czesc tych niby wolnych niemcow nadal mila pozostawac na bylych terenach 3 Rzeszy i miec "oko" na wszystko...,
to fakt,
czyli na 1000% ma Pan racje zostawili i przysypali to co bylo ich projektem badan:,genetyka,tworzenie nadistot - wilkolaki,super zolnierze, a takze projekty:
Napedu grawitacyjnego
Podroze w inne wymiary
Kontakty z innymi istotami,
Bron - super bron
to wszytko jest pod ziemia i spokojnie czeka....,
sam nie wiem czy warto narazac swoje zycie i zdrowie...,
Oni tam sa i czuwaja,ich dzieci i wnuki takze
czwartek, 19 stycznia 2012
Delta
Chodzi o organizację ,która zabezpiecza i chroni od zniszczenia pamiątki dotyczące panowania niemców za czasów tysiącletniej rzeszy .To właśnie panowie z pod znaku StillHilfe ,której patronuje córa Himmlera ,Gudrun . Oni są obecni nie tylko na terenie Polski lecz całej Europy .Ich zasoby finansowe pozwalają im na pełną bezkarność .To przykre co napisze większość wybitnych poszukiwaczy siedzi w ich kieszeni po uszy ,jedni świadomie inni nie .Jeżeli chodzi o Riese 7 z 10 brało od nich kasę ,nie ukrywam ja także miałem propozycje przypuszczam iż odmowa spowodowała lawinę zdarzeń z negatywnym skutkiem dla mojej osoby .Przykład ja odmawiam wskazania skrytki w kinie w Głuszycy , ktoś kto wiedział o tym ode mnie , sprzedaje informacje za 150 marek i zostaje głównym odkrywcą Osówki .Gdy odmówiłem wskazania tunelu przy schronie ul Leśna Głuszyca , ktoś to robi za 50 euro efekt koparka niszczy wszystko w około pod przykrywka prac odkrywczych .Przykłady mogę mnożyć lecz nie w tym rzecz.Bardzo stary mieszkaniec Głuszycy były major SS dywizja DasRejh w ostatniej rozmowie (26 12 2011)-powiedział, my nigdy nie opuściliśmy tych terenów ,czas zrobił wiele ,ale my cały czas tu jesteśmy ,ja odchodzę lecz pozostają młodzi ,Nigdy nie znajdziesz Centrum ono samo się odsłoni.Bądz cierpliwy , a będzie ci dane to zobaczyć .Nie drażnij żydów to tak na marginesie .Czyli pozostaje czekać nie ko pać bez sensu ,należy gromadzić wiedzę to najlepszy oręż .
Subskrybuj:
Posty (Atom)