Joanna Lamparska , Krzysztof Szpakowski , Andrzej Boczek oraz Dariusz Kwiecień -Basia - Brodek - Radek .Zdjecia A. Boczek materiał J. Lamparska -Zamek za mgłom - oraz C.T Włodarz .
czwartek, 14 marca 2013
Zamek we Mgle
Joanna Lamparska , Krzysztof Szpakowski , Andrzej Boczek oraz Dariusz Kwiecień -Basia - Brodek - Radek .Zdjecia A. Boczek materiał J. Lamparska -Zamek za mgłom - oraz C.T Włodarz .
Coraz więcej faktów
Szanowny Panie Darku,
Od dłuższego czasu przeglądam Pana blog oraz oglądam filmy z Pana
udziałem.
Pragnę podzielić się kilkoma ważnymi informacjami, które pochodzą z
2012 roku i jak na razie mają charakter jednoźródłowy:
„Jaroszewicz był szefem PRZEDSIĘBIORSTWA POSZUKIWAŃ TERENOWYCH,
odnalazł dokumentację całego kompleksu REISE. Chciał wszystko
ujawnić na konferencji prasowej którą zwołał na poniedziałek. Nie
doczekał jej, ponieważ przeddzień został zamordowany. Do dnia
dzisiejszego nie odnaleziono sprawców, a zaniedbania podczas
prowadzenia śledztwa były rażące. Parę lat później miał powtórnie
zbadać sprawę wydział X na policji, ale okazało się że dowody i
zabezpieczone ślady zginęły z policyjnego archiwum.
W roku 1945 po klęsce III Rzeszy do Radomierzyc (Radiemeritz) koło Zgorzelca przybyła inspekcja wojskowa PRL pod dowództwem płk. Piotra Jaroszewicza, któremu towarzyszył Jerzy Fonkowicz i Władysław Boczoń. Zamierzali przeszukać ogromne niemieckie archiwum dokumentów Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA; niem. Reichssicherheitshauptamt). Oprócz Radomierzyc przeglądnięto również dokumenty RSHA zgromadzone w dwóch innych miejscowościach: Czocha (niem. Tzschocha) na południe od Zgorzelca i Książ (niem. Farstenstein) koło Wałbrzycha. Kpt. Włodzimierz Furyk prywatnie dobry znajomy Piotra Jaroszewicza wiele razy w gronie swoich dobrych znajomych (i nie tylko) opowiadał o wielu ciekawych sprawach dotyczących ,,Radomierzyc'', również o akcjach wywiadu niemieckiego w czasie II wojny światowej, który prowadził szeroko zakrojone akcje skierowane na znalezienie i przejęcie zasobów finansowych krajów okupowanych w tym Polski (np. aktywów Polskiej Ligi Morskiej i Kolonialnej, ZUS) zabezpieczonych przed wybuchem wojny. Opowiadał również o poczynaniach w tym zakresie innych wywiadów głównie sowieckiego, w którym miał delikatnie mówiąc wielu znajomych i ,,przyjaciół'' (to gadulstwo zresztą skończyło się dla niego przykrymi konsekwencjami ale to inna historia). Papiery z Radomierzyc, Czochy i Książa pojechały pod koniec lipca 1945 r. specjalnym pociągiem do ZSRR (liczącym aż 34 wagony towarowe!). Było tam w sumie 300000 teczek. Każda po 250 stron. 20000 teczek wywiadu wojskowego, 50000 teczek sztabu generalnego, liczące 150 teczek akta Leona Bluma oraz archiwum rodziny Rothschildów. Oprócz tego był tam ogromny zbiór dokumentów dotyczących kolaboracji Francuzów z Niemcami, postępowania Niemców z mniejszościami i z innymi narodami, w tym z Żydami i Polakami oraz duży zespół dotyczący Holandii. Były tam również informacje o akcjach prowokowanych przez niemieckie tajne służby w kontekście przejmowania zasobów finansowych i skarbów kultury w państwach okupowanych przez III Rzeszę (w tym w Polsce). O istnieniu tych dokumentów przypomniał w latach 90. wiceprzewodniczący Komitetu Archiwów Rosji Anatol Prokopienko. Złożone były one w Moskwie, w budynku przy ul. Wyborskiej 3. Część dokumentów pochodzących z Radomierzyc, Czochy i Książa, Rosja sprzedała Zachodowi, w tym Holandii (symbolicznie przekazano dokumenty 7 czerwca 2001 r. przy okazji wizyty królowej Beatrix w Rosji). W latach 50 i 60. na podstawie tych materiałów szantażowano i werbowano do współpracy ze służbami specjalnymi państw tzw. „demokracji ludowej” wielu Francuzów, Holendrów i obywateli innych państw Europy Zachodniej, a może i nie tylko Europy. Poza wywiadem sowieckim dokonywały tego także PRL-owskie służby specjalne. PRL-owski wywiad wojskowy miał w latach 50. najlepszą siatkę agenturalną właśnie we Francji. Czyżby był to przypadek? Szczerze wątpię. Do lat 90-tych dożyły tylko te 3 osoby przeglądające radomierzyckie archiwum lub mające wiedzę na ten temat. Wszystkie trzy zostały zamordowane przez nieznanych sprawców; ofiary torturowano przed śmiercią. Piotra Jaroszewicza i jego żonę zabito w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. W nocy z 11 na 12 stycznia 1993 r. zamordowano Tadeusza Stecia, a Jerzego Fonkowicza 7 października 1997 r. W żadnym z tych zabójstw śledztwo nie wykazało motywu rabunkowego. Wiedza Stecia na temat Radomierzyc pochodziła od Piotra Jaroszewicza i okazała się dla niego zabójcza
W roku 1945 po klęsce III Rzeszy do Radomierzyc (Radiemeritz) koło Zgorzelca przybyła inspekcja wojskowa PRL pod dowództwem płk. Piotra Jaroszewicza, któremu towarzyszył Jerzy Fonkowicz i Władysław Boczoń. Zamierzali przeszukać ogromne niemieckie archiwum dokumentów Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA; niem. Reichssicherheitshauptamt). Oprócz Radomierzyc przeglądnięto również dokumenty RSHA zgromadzone w dwóch innych miejscowościach: Czocha (niem. Tzschocha) na południe od Zgorzelca i Książ (niem. Farstenstein) koło Wałbrzycha. Kpt. Włodzimierz Furyk prywatnie dobry znajomy Piotra Jaroszewicza wiele razy w gronie swoich dobrych znajomych (i nie tylko) opowiadał o wielu ciekawych sprawach dotyczących ,,Radomierzyc'', również o akcjach wywiadu niemieckiego w czasie II wojny światowej, który prowadził szeroko zakrojone akcje skierowane na znalezienie i przejęcie zasobów finansowych krajów okupowanych w tym Polski (np. aktywów Polskiej Ligi Morskiej i Kolonialnej, ZUS) zabezpieczonych przed wybuchem wojny. Opowiadał również o poczynaniach w tym zakresie innych wywiadów głównie sowieckiego, w którym miał delikatnie mówiąc wielu znajomych i ,,przyjaciół'' (to gadulstwo zresztą skończyło się dla niego przykrymi konsekwencjami ale to inna historia). Papiery z Radomierzyc, Czochy i Książa pojechały pod koniec lipca 1945 r. specjalnym pociągiem do ZSRR (liczącym aż 34 wagony towarowe!). Było tam w sumie 300000 teczek. Każda po 250 stron. 20000 teczek wywiadu wojskowego, 50000 teczek sztabu generalnego, liczące 150 teczek akta Leona Bluma oraz archiwum rodziny Rothschildów. Oprócz tego był tam ogromny zbiór dokumentów dotyczących kolaboracji Francuzów z Niemcami, postępowania Niemców z mniejszościami i z innymi narodami, w tym z Żydami i Polakami oraz duży zespół dotyczący Holandii. Były tam również informacje o akcjach prowokowanych przez niemieckie tajne służby w kontekście przejmowania zasobów finansowych i skarbów kultury w państwach okupowanych przez III Rzeszę (w tym w Polsce). O istnieniu tych dokumentów przypomniał w latach 90. wiceprzewodniczący Komitetu Archiwów Rosji Anatol Prokopienko. Złożone były one w Moskwie, w budynku przy ul. Wyborskiej 3. Część dokumentów pochodzących z Radomierzyc, Czochy i Książa, Rosja sprzedała Zachodowi, w tym Holandii (symbolicznie przekazano dokumenty 7 czerwca 2001 r. przy okazji wizyty królowej Beatrix w Rosji). W latach 50 i 60. na podstawie tych materiałów szantażowano i werbowano do współpracy ze służbami specjalnymi państw tzw. „demokracji ludowej” wielu Francuzów, Holendrów i obywateli innych państw Europy Zachodniej, a może i nie tylko Europy. Poza wywiadem sowieckim dokonywały tego także PRL-owskie służby specjalne. PRL-owski wywiad wojskowy miał w latach 50. najlepszą siatkę agenturalną właśnie we Francji. Czyżby był to przypadek? Szczerze wątpię. Do lat 90-tych dożyły tylko te 3 osoby przeglądające radomierzyckie archiwum lub mające wiedzę na ten temat. Wszystkie trzy zostały zamordowane przez nieznanych sprawców; ofiary torturowano przed śmiercią. Piotra Jaroszewicza i jego żonę zabito w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. W nocy z 11 na 12 stycznia 1993 r. zamordowano Tadeusza Stecia, a Jerzego Fonkowicza 7 października 1997 r. W żadnym z tych zabójstw śledztwo nie wykazało motywu rabunkowego. Wiedza Stecia na temat Radomierzyc pochodziła od Piotra Jaroszewicza i okazała się dla niego zabójcza
środa, 13 marca 2013
W jedności siła
Kilka naście nocy spędzonych na Włodarzu daje mi nowy obraz tego co tam się działo .Wspaniali przewodnicy Łukasz i Honzik , gdy nabrali do mnie zaufania opowiedzieli mi swoje przeżycia związane z inną rzeczywistością Riese .
Krzysztof Szpakowski zezwolił na nocne tzw patrole , pozdrawiam i
dziękuje Heńkowi oraz Młodemu za wytrwałość .Niestety ciężka choroba
najbliższej mi osoby zmusiła mnie do opuszczenia tak magicznego miejsca
jakim jest Włodarz lecz jak tylko sytuacja się unormuje natychmiast tam
wracam . Był to bardzo owocny czas , udało nam się odnaleźć dwie
studzienki chyba odwadniające z których wydobywa się ciepłe powietrze ,
może to jest właśnie ten ślad prowadzący ku odnalezieniu połączenia
podziemnego z Soboniem .Myślę iz tym razem uda nam się rozwiać mgłę
otulającą tajemnice .Jeżeli Centrum Turystyczne Włodarz - Krzysztof Szpakowski oraz inni znani poszukiwacze się zaangażowali to myślę iż żarty się skończyły .
niedziela, 10 marca 2013
Przepompownia na Włodarzu
Przepompownia to jeden z wielu ciekawych obiektów infrastruktury naziemnej Włodarza. Znajduje się na stoku góry, około 200 metrów nad platformą do wspinaczki i zjazdów. Warto włożyć trochę wysiłku we wspinaczkę by zobaczyć czynny jeszcze zawór wodny.
Zapraszamy na stronę obiektu Włodarz
Dziękujemy Brodkowi za obsługę kamery ;)
A Basi za odpowiednie oświetlenie :)
Dziękujemy Brodkowi za obsługę kamery ;)
A Basi za odpowiednie oświetlenie :)
wtorek, 5 marca 2013
Tajne bronie Hiltera według Dariusza Kwietnia
Serdecznie zapraszamy na spotkanie z cyklu Tajne bronie Hitlera.
Wystąpienie Dariusza Kwietnia w głównej mierze będzie poświęcone tematyce ośrodków Lebensborn - jeden z pierwszych ośrodków na ziemiach polskich powstał właśnie w Bydgoszczy w 1940 roku.
Poruszona zostanie także tematyka Pogromu Bydgoskiego z 1939 roku.
Odsłonimy również rąbek tajemnicy dotyczący bydgoskich podziemi.
Dla uczestników spotkania przewidziana niespodzianka w postaci jednorazowego karnetu wstępu na sobotnią imprezę do Old Grandmother Pub - miejsca klimatycznego, stylowego gdzie będzie możliwość prywatnej rozmowy oraz prowadzenia dyskusji z Dariuszem Kwietniem.
Organizatorem jest Studio SWD sp. z o.o. przy udziale Muzeum Wojsk Lądowych.
Cena biletu to 25 zł
Kwotę prosimy wpłacać na konto (z dopiskiem "Spotkanie Bydgoszcz DK"):
BZWBK
22 1090 1463 0000 0001 1930 7598
Studio SWD sp. z o.o.
ul. Błońska 8
61-407 Poznań
Z przyczyn logistycznych ilość miejsc jest ograniczona.
Serdecznie zapraszamy na spotkanie z cyklu Tajne bronie Hitlera.
Wystąpienie Dariusza Kwietnia w głównej mierze będzie poświęcone tematyce ośrodków Lebensborn - jeden z pierwszych ośrodków na ziemiach polskich powstał właśnie w Bydgoszczy w 1940 roku.
Jednak główny nurt prelekcji to mistyka i okultyzm SS największa tajemnica III Rzeszy
Co wspólnego ma Bydgoszcz z Riese ?.
Odsłonimy również rąbek tajemnicy dotyczący bydgoskich podziemi.
Dla uczestników spotkania przewidziana niespodzianka w postaci jednorazowego karnetu wstępu na sobotnią imprezę do Old Grandmother Pub - miejsca klimatycznego, stylowego gdzie będzie możliwość prywatnej rozmowy oraz prowadzenia dyskusji z Dariuszem Kwietniem.
Organizatorem jest Studio SWD sp. z o.o. przy udziale Muzeum Wojsk Lądowych.
Cena biletu to 25 zł
Kwotę prosimy wpłacać na konto (z dopiskiem "Spotkanie Bydgoszcz DK"):
BZWBK
22 1090 1463 0000 0001 1930 7598
Studio SWD sp. z o.o.
ul. Błońska 8
61-407 Poznań
Z przyczyn logistycznych ilość miejsc jest ograniczona.
Strona Muzeum Wojsk Lądowych
Strona Old Grandmother Pub
Strona Muzeum Wojsk Lądowych
Strona Old Grandmother Pub
Więzień nr 363851
Pędzili nas przez śnieg , głęboki , było zimno , dźwigaliśmy te piekielne pojemniki .Oświęcim przeżyłem , a teraz te pojemniki mnie zabiją . Dźwigamy je już drugi dzień , zastrzyki jakie dostajemy dodają mi sił .Gdy nas wyładowali na stacji była noc , od wyjazdu z Auschwitz minęło tydzień , ewakuacja ruscy byli blisko .
-Wilczur tego SS mana rozszarpał kolejną ofiarę , tam przynajmniej mogłem pójść na druty tu nas pilnują zabijają gdy ktoś uszkodzi pojemnik , wtedy uciekają , wracają po chwili i ten piekielny pies zabija następną ofiarę ....
-Idziemy do jakiegoś podziemnego miasta , wielkiego schronu , niesiemy życie , Wunderwaffe , tak opowiadał nam jakiś Ślązak z Siemianowic był wartownikiem , ale nie bił ......
- Koniec męki teraz czekam aż mnie rozszarpie to faszystowskie bydle ....
- 1947 Bolesławiec Klinika Psychiatryczna - pacjenta o nr 363851 izolować do 1950 .
Kroniki Lekarskie 47/321/PN/Poufne / - gen Bondarenko .
-Wilczur tego SS mana rozszarpał kolejną ofiarę , tam przynajmniej mogłem pójść na druty tu nas pilnują zabijają gdy ktoś uszkodzi pojemnik , wtedy uciekają , wracają po chwili i ten piekielny pies zabija następną ofiarę ....
-Idziemy do jakiegoś podziemnego miasta , wielkiego schronu , niesiemy życie , Wunderwaffe , tak opowiadał nam jakiś Ślązak z Siemianowic był wartownikiem , ale nie bił ......
- Koniec męki teraz czekam aż mnie rozszarpie to faszystowskie bydle ....
- 1947 Bolesławiec Klinika Psychiatryczna - pacjenta o nr 363851 izolować do 1950 .
Kroniki Lekarskie 47/321/PN/Poufne / - gen Bondarenko .
niedziela, 3 marca 2013
Mobilizacja w NSR i inne kłopoty WP
Być może to będzie największy skandal i afera w WP .Rozbrojenie naszego wojska to fakt odsyłam na strony p.por Przemka Kardy .Jednak na papierze wszystko jest OK .Dlaczego masowo generałowie odchodzą z armii?. Dysponujemy doskonałą papierową armią jest gorzej niż w 1939 . Statystyki i raporty sa równomierne z premiami dla polityków .Papier wszystko przyjmie ja też tak twierdzę czym więcej papieru tym bardziej d..pa czysta . Tylko kto w razie czego będzie Was bronił ta garstka super naprawdę żołnierzy , tych co chorzy nasi politycy po sądach ciągają . Czapki z głowy przed weteranami Afganu czy Turbanlandu .
Nie wierzcie internetowym oszołomom tym co nigdy w wojsku nie byli to zwykłe nic nie znaczące mendy netowe .
Nie wierzcie internetowym oszołomom tym co nigdy w wojsku nie byli to zwykłe nic nie znaczące mendy netowe .
Mengele
Jako jedyny nie posiadał tatuażu SS pod pachą , czy na pewno ? . Dzięki temu wywiódł aliantów w pole .Jest to nie możliwe gdyż każdy SS man był tak piętnowany . Tak jak numeracja więźniów tak runy SS są ostatnim dowodem istnienia machiny Lebensborn .Ktoś zadaję sobie wiele trudu , aby zmienić historię dotycząca nazistów . Okazuje się iż Mengele od 1949 poprzez Włochy osiedla sie w Boliwii i zarządza rodzinnym przedsiębiorstwem o nazwie MENGELE Maszyny Rolnicze (firma istnieje do dnia dzisiejszego)....
Jednak jest małe ale , Mengele osobiście w 1944 przeprowadził udane przeszczepy skóry .Nawet on poddaje się temu zabiegowi chodzi o fragment zawierający dowód czyli symbole SS . Ile takich zbiegów przeprowadzono nikt nie wie .Jednak zwłoki Himmlera także nie posiadały owego piętna zamiast niego była świeża rana taka jakby ktoś wyciął kawałek skóry .
Takie zabiegi są bogato udokumentowane w Auschwitz , przeszczepy skóry są tu praktykowane od 1941 oficjalna wersja to - wymiana skóry poparzonych żołnierzy niemieckich , usuwanie blizn , dawcy więźniowie odpowiednio wyselekcjonowani pod względem rasowym .-...
Jednak jest małe ale , Mengele osobiście w 1944 przeprowadził udane przeszczepy skóry .Nawet on poddaje się temu zabiegowi chodzi o fragment zawierający dowód czyli symbole SS . Ile takich zbiegów przeprowadzono nikt nie wie .Jednak zwłoki Himmlera także nie posiadały owego piętna zamiast niego była świeża rana taka jakby ktoś wyciął kawałek skóry .
Takie zabiegi są bogato udokumentowane w Auschwitz , przeszczepy skóry są tu praktykowane od 1941 oficjalna wersja to - wymiana skóry poparzonych żołnierzy niemieckich , usuwanie blizn , dawcy więźniowie odpowiednio wyselekcjonowani pod względem rasowym .-...
sobota, 2 marca 2013
Hilda Hoffman podziekowanie
A jednak można Pani Hilda przekazała nam kompletny mundur organizacji TOD wraz z kompletem dokumentów jej ojca . To pewny hit II Międzynarodowego Zjazdu Eksploratorów - Muchołapka 2013 .
Otrzymaliśmy także spis telefonów z okresu 1941- 45 .
Bardzo dziękujemy i gorąco zapraszamy Panią Hildę do uczestnictwa w naszych pracach .
PS . Pragnę podziękować mieszkańcom Walimia za być może ostatnie pamiątki z okresu II WS . Nic nie oferuję w zamian żadnych gratyfikacji materialnych , cała kolekcja znajdzie swe miejsce w muzeum na terenie Muchołapki w Ludwikowicach KŁ.
Otrzymaliśmy także spis telefonów z okresu 1941- 45 .
Bardzo dziękujemy i gorąco zapraszamy Panią Hildę do uczestnictwa w naszych pracach .
PS . Pragnę podziękować mieszkańcom Walimia za być może ostatnie pamiątki z okresu II WS . Nic nie oferuję w zamian żadnych gratyfikacji materialnych , cała kolekcja znajdzie swe miejsce w muzeum na terenie Muchołapki w Ludwikowicach KŁ.
piątek, 1 marca 2013
Symbole Hebrajskie
Było ich dziesiątki na oszalowaniu Osówki do momentu pożaru w latach 80 . Ponoć podpalili ten szalunek miejscowi -Sataniści - , jednak nasze doświadczenia z podpalaniem dowodzą czegoś innego .Jako nastolatek robiłem tzw kopciuchy , czyli butelka benzyny - Koktajl Mołotowa - nigdy nie powodował zapłonu nasiąkniętych wodom stempli . Ktoś użył miotaczy ognia aby tego dokonać . Fajczyło się kilka dni oczywiście netowi piewcy prawdy nie mają o tym pojęcia , ktoś spalił cały przekaz ikonograficzny po więźniach . Oczywiście nie ma żadnych zdjęć tylko brednie szaleńców . Dostępne w tym okresie aparaty fotograficzne to Ami , Zorka lub Zenit to są lata 80 XX wieku . Jednak symboli wyrytych na oszalowaniu było dziesiątki nawet ktoś niezły biznes na tym robił jedna deska ze znakami to 45 Marek z RFN .
Skoro worek cementu z Włodarza czy Sobonia to 50 PLN to czym były dziewicze dowody to było Eldorado ....... dla cwaniaków mieniących się poszukiwaczami Riese .
Skoro worek cementu z Włodarza czy Sobonia to 50 PLN to czym były dziewicze dowody to było Eldorado ....... dla cwaniaków mieniących się poszukiwaczami Riese .
Subskrybuj:
Posty (Atom)
