niedziela, 2 września 2012

"Nie tylko olbrzym"

Wiadomość od Łukasza Chłopka poprzez YT z 25.06.2012:

"Dzień dobry Panie Dariuszu

Chce poruszyć parę kwestii odnośnie dog-men-ów a może raczej wolf-man-ów. Gdy opowiada Pan o tych istotach to włosy jeżą mi sie na głowie- dlaczego? Gdyż przezyłem cos niesamowitego w swoim zyciu. Nie byłem by najmniej na terenie żadnego kompleksu wojskowego jak Pan (mieszkam w Zagnańsku-choć myśle że są tu takie - tu też mam kilka spostrzeżeń) tylko przezyłem coś dziwnego na terenie lasu w który obecnie mieszkam. Przyznam sie że w tym tygodniu dowiedziałem sie o istnieniu Pana bloga i konta na Y-T - pomyslałem że podiziele sie sie tym bo może skala zjawiska być dużo większa - może obejmuje ona ogólnie poludniową część polski - tego nie wiem.
Może opowiem co sie stało w czerwcu 2009(nie sprzedaje tego dla żadnej sensacji oczywiście): wracałem sobie z bratem moim ze spaceru z naszym pupilem 30kg mieszańcem husky. Chodzimy zawsze wokoło wzgórza na którym mieszkamy - bło już ciemno. Droga którą chodzimy prowadzi całkowicie przez las - droga pożarowa - na jej końcu
zaczyna sie malutka droga asfaltowa i po lewej stronie domy jednorodzinne. na skraju drogi jest latarnia ktorej snop światwa niesie sie mozna powiedzieć dość głeboko w las (słup jest dośc wysoki) około 15-20m od tego słupa z lewej strony słyszymy głosny trzask (zbocze porastają sosny i bardzo ubogi podszyt więc jest duzo gałezi) jak dgyby coś dużego biegło. Z bratem zaczynamy rozglądać sie co to jest po czy zauważamy że nasz pies (jest bardzo z nami zżyta) waczyna pokazywać kły i mocno warczeć - nie jest to normalne jej zachowanie - nawet na obcych tak nie warczy. nagle po kilku sekundach widzimy że coś biegnie w naszą strone (było w miarę jasno - dlatego wspominałem o latarni to ważne) - coś naprawde dużego widziałem jak podrywa liżsice lapami do góry (jak niedźwiedź gryźli) i dość szybko biegnie na 4 łapach ale jest tu małym szczegół pomimo tego że świeciło sie z za naszych pleców dość mocne światło a to było od nas jakieś 10m nie widzieliśmy co to jest jak by było przezroczyste lub czarne - zbladłem wtedy z bratem i nie mogliśmy sie ruszyć ze strachu - najbardziej przerażającym faktem jest to że było czuć jakiś smród coś jak zdechły kot leżący na torach od 2tygodni - przeraża mnie to gdyż oglądałem dziś filmik w ktorym Pan opowiada o tych istotach - śmierdzą one. Nie widziałem nigdy moje psa tak rozwścieczonego - pamietam te kilka dziesiąt sekund do dziś. Może wydać sie Panu że to co napisałem jest nieprawdopodobne - przeżroczystość lub całkowita czern "zwierzecia".Widzieliśmy wyrażnie jak podbijane są kamienie i gałazki do góry - stad wiem że to biegło na 4 łapach. Hmm nie wiem co mam o tym myśleć tym bardziej że były idealne warunki żeby to zobaczyć - oświetlenie lampy na słupie. Może gdyby nie nasz pies żle by sie to skończyło ?? tego nie wiem. Las obok którego mieszkam jest dośc mały ale cholernie tajemniczy - są miejsca gdzie czowiek idąc czuje sie dziwnie jak był by obserwowany.
Jesli chce sie Pan odnieść do tego to bardzo prosze ja zastanawiam sie nad założeniem kamery w lesie - moze coś ciekawego nakręce tym bardziej że coś osotanio mnie zaniepokoiło- jak będzie Pan chciał to opwiem."


Publikuję ją z pewnym opóźnieniem, ale myślę że czas nie gra tu roli, a sam fakt opisany w wiadomości.

37 komentarzy:

  1. Zagnańsk to trochę daleko od Dolnego Śląska niemniej jednak wszystko jest możliwe. Pisałam Panu w emailu o podobnej istocie koło Sochaczewa...więc być może te istoty są rozsiane po całej Polsce...
    A odnośnie zapachu padliny - teraz sobie przypomniałam, że i mnie coś takiego spotkało, ale na Mazurach, może nie widziałam zwierzęcia, ale trzaski były w lesie, jakby coś mnie i ojca śledziło, dosyć nie przyjemne odczucie, a chodziliśmy wtedy po bunkrach nad pewnym jeziorem. Zresztą w tymże lesie są takie miejsca, gdzie człowiek non stop czuje się obserwowano. Pamiętam raz reakcję konia, na którym jechałam, jak skręciłam w leśną dróżkę to jak wyrwała mi klacz galopem to ledwo się utrzymałam w siodle. Potem nigdy już nie chciała w ta dróżkę wejść, stawała dęba...
    Co ciekawe dróżka jest koło niestety splądrowanego (rozkopane groby-zgroza) cmentarzyka wojskowego z II WŚ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na jakiej podstawie panie Darku pan wierzy w tą historie?? Po stylu pisania widać że pisał to jakiś 10-cio latek który chyba fantazjował :) Może i coś w tym jest... Może opublikuje pan dalszą część o tym co zaniepokoiło Łukasza.

    OdpowiedzUsuń
  3. http://cyborgt61.wrzuta.pl/film/3Uekj5XVM9y/fundacjanautilus_sochaczew_chupacabra_w_polsce_2009_czesc_1

    Pewnie chodzi o tą bestię z Sochaczewa, widywaną w roku 2009. Nie wiem, na ile to prawda, a na ile przejaw zbiorowej histerii (co się zdarza), ale stwór w relacji świadków jest momentami podobny do tego, co opisują relacje Darka i powyższa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pisałam na ten temat i dałam P.Darkowi wszelkie namiary na tę historię kilkanaście dni temu, ale z racji tego, że jest chyba zajęty nie odpisał mi, ale z pewnego źródła wiem, że czytał moje emaile. Także wie o tym, również zauważyłam podobieństwa...

      Usuń
  4. Szkoda ze nie ma mozliwosci zamieszczania na forum RIESE zdjec lub krotkich filmow, byloby znacznie lepiej dla tych wszytkich co szukaja dowodow lub potwierdzen w/w wydarzen.

    Mysle ze Pan Dariusz znajdzie wlasciwa droge - sposob do wymiany opinni i informacji.....z pominieciem lub bez YOU TUBE,


    Swoja droga to czas moze spisac juz te wszytkie odkrycia,wydarzenia historyczne ktore mialy i wciaz maja niewyjasnione pochodzenie i zastosowanie...

    Czas ku temu najlepszy koniec kalendarza Majow, otwarcie sie portali....


    Pozdrawiam

    MAX

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Max,całe szczęście że tu nie można zamieszczać zdjęć i filmów bo zaśmiecił być bloga w dwa dni -znany jesteś ze spamowania linkami do długich filmów, jakich wiele jest na youtube i w sieci .Pozostaw to na forum DI .
      Tu raczej opisuje się to co się wie, bez kopiuj wklej i filmów nieswoich.

      Usuń
  5. WuJo nie ma znaczenia wiek liczy się przekaz , kto wierzył dzieciom opowiadającym o komorach gazowych lub krematoriach ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiek jest jak najbardziej istotnym elementem rozpatrywania wiarygodności danego zgłoszenia, a sposób formułowania myśli, budowa zdań, środki wyrazu... to wszystko może dużo powiedzieć o człowieku i materiale, jaki przedstawia. Powszechnie wiadomo, że młodzi ludzie charakteryzują się niedojrzałością emocjonalną i często przejawiają np. skłonność do chęci zaistnienia w danej grupie, co prowadzi niekiedy do bardzo zdumiewającego zachowania z ich strony. Wariograf mógłby dać nam jako taką odpowiedź albo prozaiczna rozmowa twarzą w twarz osoby mającej wiedzę w technikach sondowania, infiltracji człowieka z osobą "mającą" materiał. A propos, w komentarzach Twoich postów spotkałem się wiele razy z ułańską fantazją autorów. Aż bije po oczach jak poruszane przez Ciebie tematy pobudzają wyobraźnię niektórych sympatyków tematu, co stawia pod naprawdę dużym znakiem zapytania merytoryczne ujęcie tematu. W jaki sposób filtrujesz tego typu zgłoszenia nie mam pojęcia, ale wiem, że to ciężkie wyzwanie. Dawanie wiary opowieściom ludzi, nie tylko młodych bo ci starsi również potrafią wprowadzić wiele zamieszania, jest działaniem nacechowanym znacznym stopniem trudności. Zgodnie ze starą maksymą... niewiele jest powodów, aby mówić prawdę, ale jest ich za to bez liku, aby kłamać. Jeśli nie masz podstaw warsztatu albo po prostu tego czegoś, co pozwala oddzielać ziarno od plew, przeciętny czytelnik tego bloga może Cię z łatwością oszukać. Trochę to smutne, że niestabilni emocjonalnie ludzie mogą skutecznie torpedować nawet najznakomitsze przedsięwzięcia. Mam nadzieję, że sobie radzisz. Myślałeś kiedyś nad działem "Poczekalnia"? Zawierałbyś w nim relacje osób, co do których wiarygodności masz zastrzeżenia. My, czytelnicy, moglibyśmy Ci pomóc w procesie rozstrzygania.

      Usuń
    2. Od kiedy "czytelnicy" decydują co jest prawdziwe, a co nie ? Poznałem kilku "czytelników" bloga i wolę już by decydował o tym Darek , nie ze wszystkim się z nim zgadzam, jednakże to co mi nie pasuje wolę sam odsiać, niż robili by to za mnie "czytelnicy" .

      Usuń
    3. Nie zrozumieliśmy się. Czytelnicy nie mieliby decydować, a podzielić się swoim wrażeniem, odczuciem, co do danego materiału. Napisałem "pomóc", a nie "decydować". Nie chcę odbierać przywilejów Darkowi, ale niekiedy krytycznych słów kilka mogłoby pomóc bo przecież nie zaszkodzić. Przecież wciąż mówi, że dostaje mnóstwo maili. Nie wierzę, że nie ma w nich relacji, nad którymi należałoby się zastanowić, a czego On zrobić np. nie ma czasu. Wspólnie można by zrobić więcej.

      Usuń
  6. No OK. Nie mówię że tak nie było. Tylko przydałoby się jakieś zdjęcie lub filmik. Każdy chciałby zobaczyć te "coś" bo opowieści krąży wiele w internecie czy wśród znajomych. Może czyta to Łukasz i postanowi zainstalować tą kamerkę w lesie w którym coś się dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. filmy i zdjęcia są w necie ja nie mam prawa ich publikować , aby je obejrzeć należy uiścić opłatę 5 PLN za jedno adres Klaus Meller Wrocław Prywatne Zbiory SA . By tego dokonać należy w knajpie o nazwie Breslau udowodnić iż jest się ;swój; knajpy szukaj w starych schronach na Wiśniowej .

    OdpowiedzUsuń
  8. no to bez wizyty we Wrocławiu się nie obejdzie :(

    OdpowiedzUsuń
  9. przezroczystość zauważonego stworzenia sugeruje Predatora. Proponuję zabierać na spacery ze sobą farbę w spraju, a nuż się uda spryskać cwaniaka i ujawnić jego istotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. szczerze nie wiem czy ta opowiesc jest prawdziwa bo po 1 nie wiem skad piszesz i gdzie to zwierze doklanie widziales skoro uznales to za wielkie zwierze dlaczego nie zglosiles tego na policje przeciez mógl uciec niedzwiedz z zoo albo cyrku Nie wiesz czy wiesz ale niedzwiedz z rególy unika ludzi ale gdy jest glodny to stoisz nizej od niego na piramidzie !!

    OdpowiedzUsuń
  11. pewna kobieta opowiadala mi o pewnym niemcu ktory lubial konie i gdy pytano sie go o historie tych miejscach to odpowiadal ze lepiej z konia spasc i dostac amnezji !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lekceważył bym tego typu doniesień, aczkolwiek ostrożność zalecana jest przy weryfikacji każdego z tego typu przypadków. Istoty typu Chupacabra (bo myślę że o coś takiego tu chodzi) są już dzisiaj praktycznie widywane na całym świecie. I to w najróżniejszych środowiskach. Ostatnio nawet czytałem,że historia tego stworzenia sięga własnie IIWŚ a nie lat 60 XXw kiedy to zaczęły niby się pojawiać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chupacabry zaczęły się pojawiać w latach 60tych w Ameryce Południowej, ale kto wie czy tam też nie wcześniej...a przecież wiadomo, że Watykan oraz rody królewskie z Europy za odpowiednia zapłatą "szmuglował" nazistów na tereny Ameryki Południowej...Tam mogli żyć w ukryciu i nadal pracować nad swoimi eksperymentami i projektami (wspomniane eksperymenty na bliźniakach Mengele).
    Bardzo "dziwne", że akurat chupacabra i inne dziwne istoty nagle zaczęły wyłazić nie wiadomo skąd po wojnie z ameryki południowej...:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejna Kniga :

    "Na podstawie pionierskich, szczegółowych badań Heather Pringle ukazuje działalność Ahnenerbe i rolę odegraną przez ten instytut w zaplanowaniu Holokaustu, przedstawiając, jak niemieccy naukowcy dopuścili do tego, aby wyniki ich prac wykorzystano do uzasadnienia eksterminacji milionów ludzi.."

    http://merlin.pl/Plan-rasy-panow-Instytut-naukowy-Himmlera-a-Holokaust_Heather-Pringle/browse/product/1,704468.html#fullinfo

    OdpowiedzUsuń
  15. Te strasznie długie sznurki do stron tylko przeszkadzają a nie pomagają.Darek powinien to ograniczyć do minimum.Opowieść brzmi mało wiarygodnie.Ale to prawda że pomysłem było by rejestrowanie kamerą ale to wymaga systematyczności.

    OdpowiedzUsuń
  16. kopiuj wklej , linki do długich filmów - zgadzam się , DK powinien to ograniczyć do minimum, takimi linkami usrane jest całe forum DI, jakbym chciał to sobie na youtube sam poszukam, tutaj wymieniamy własne przemyślenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części masz rację. Ale jak podzielisz się z innymi wiadomością która rozbuduje temat ?? Np, Kane zrobił to tak jak powinno być ( moim zdaniem). Nie pisał,że coś, gdzieś itd. Dał link i po bólu. Na pewno nie powinno być za dużo śmieci, ale.......

      Usuń
    2. Zgadzam się z Pawłem...Na YT jest w opcjach wybór krótkiego linku, ale nie każdemu che się klikać pod filmem - lepiej klikać w link w przeglądarce - stąd jest długi...jakby każdy dawał krótkie linki to by nie było śmieci...

      Usuń
  17. jesli to zwierze to jak kazde inne zwierze krwawi i czuje strach itp ból pytanie tylko czego sie boi i przed czym czuje strach !! jesli ta hybryda powiedzmy psa z kangurem i to mysle ze bez problemu mozna ja zlapac !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. czy sa takie linki gdzie mozna zobaczyc jak mniej wiecej wygladaja takie wolfmeny itp

    OdpowiedzUsuń
  19. moze coś ciekawego nakręce tym bardziej że coś osotanio mnie zaniepokoiło- jak będzie Pan chciał to opwiem." - czy będzie dalsza część?
    Ten temat najbardziej mnie interesuję, gdyż sam widziałem coś tak "fajnego" lub podobnego. Zasięg występowania objął już chyba większość Polski, w co wątpię...jednak coś w tym jest i jeśli ja gdzieś widziałem to na pewno nie tylko ja mogłem to widzieć. Póki co sam próbowałem wyjaśnić swoją sprawę- z jakimś tam rezultatem, ale wciąż chcę być bardziej pewny tego co mówię i mam nadzieję, że uda mi się to zrobić do końca tego roku.
    Nie ma co wyśmiewać i doszukiwać fantazji. Myślę, że Łukasz by tu nie trafił gdyby na serio się tym nie przeraził i nie zadał by sobie trudu w ogóle, jakby sam w to nie wierzył. Ja np. nigdy bym się tu nie znalazł gdyby nie moje tzw. przygody. Nie nakręcałem się jakimiś historyjkami, a potem chodziłem ich sobie szukać. Na koniec- sam jestem ciekaw z kolegą jak można nie widzieć z 10m, może mniej, w jakimś tam świetle ze słupa, postaci na tyle, aby rozróżnić czy to małpa, człowiek czy jakieś inne- mniej znane nam stworzonko. Dodam, że mieliśmy na sobie krótkie spodenki i koszulki, jedynie bluzy narzuciliśmy, bo lekki deszcz zaczął padać- a chodzi mi oto, że tej postaci nie dało się dostrzec twarzy itp.- po prostu była cała czarna/ciemno szara? Nawet przy niewielkim świetle można zauważyć, że jeśli ktoś ma gołe ręce, to można dostrzec różnicę kolorów miedzy tułowiem, tak samo spodnie czy buty i tak jak mówię twarz...Tutaj jednak wszystko było takiego samego koloru i sądząc po zachowaniu to człowieka to nie przypominało. Nie boimy się z kolegą byle czego, ale tutaj jakiś instynkt zadziałał, aby w milczeniu zatrzymać się, chwilę poobserwować i szybko się oddalić w momencie zauważenia :) Tyle jak na razie ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Koło Łowicza jest jedno takie dziwne miejsce gdzie czujemy się nieswojo jakbyśmy byli obserwowani gdy przejeżdzamy drogą.

    OdpowiedzUsuń
  21. Łowicz jest niedaleko Sochaczewa...
    Wstawiłabym linki (te które poszły na email p.Darka) do tej "sochaczewskiej chupacabry" (wraz z rysunkami rekonstrukcyjnymi), ale nie wiem czy mnie nie "zlinczujecie" , że są długie..

    OdpowiedzUsuń
  22. Istnieje jeszcze skracacz linków.Ja bym poczytał.

    OdpowiedzUsuń
  23. Opowiem Wam pewna historię,która się wydarzyła pewnej nocy w Krakowie w Lesie Wolskim. Trzy lata temu postanowilismy z koleżanką przejść się o 24 w nocy na kopiec Piłsudskiego. Tej nocy niebo było burzowe, czarne i często się błyskało. Niechce się tutaj rozpisywać co do szczegułów więc przejdę do sedna. Było bardzo nieciekawie i nieprzyjemnie w lesie a do tego jeszcze mgliście. Kiedy zeszlismy z kopca i szybkim krokiem ruszaliśmy na drogę asfaltową w stronę zoo zaczeła się tworzyć coraz większa mgła. Ale ta mgła była dziwna taka poprostu nietypowa. Czuliśmy oboje jakiś dziwny strach i szybko chcieliśmy stamtąd wyjść. W pewnym momencie dosłownie kilka m od nas usłyszeliśmy przedziwne warczenie ale to nie było warczenie psa ale jakby warczenie czegos psopodobnego zachrypiałego. Dosłownie o mało co nie dostałem zawału i zacząłem coraz szybciej stamtąd uciekać z koleżanką. To coś nam nic nie zrobiło ale bardziej to wyglądało na ostrzeżenie abysmy stamtąd się wynosili co to było nie mam pojęcia i niechce mieć było ciemno nie widziałem nic ale usłyszałem i to było tak blisko, że nogi sie podemną ugieły. Potem to nas nie goniło ale powarczało z 6 razy i potem zamilkło. Wiem jedno napewno drugi raz w nocy tam nie pójdę. Do dzisiaj nie mam pojecia co to było...

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozczaruje Ciebie, najpewniej był to pies, ale uruchomiłeś zbyt głębokie pokłady swojej fantazji . Proponuję słowo "coś" zastąpić słowem pies i relację zamieścić na forum kynologicznym .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Karolu z całym szacunkiem to nie był pies popierwsze psa było by widać, podrugie pies by nie odpuścił i jesli był zły to by nas zaatakował. Podrugie wiem jak pies warczy nawet stary pies.Potrzecie byłem tam z koleżanką, która jest medium i w momencie kiedy to się pojawiło jej kryształ który ma na wisiorku stał się lodowaty. Podrugie na samym kopcu ona czuła kłucie w sercu i niepokój, który kazał nam się stamtąd wynosić. Do tego czuła obecność jak to określiła pół człowieka pół psa. Nie wiem jak to widziała ale są ludzie którzy widzą takie coś poprostu. Takie coś nie musi być z krwi i kości realne ale może się materializować.
      Wokół kopca zaczeła się tworzyć dziwna mgła, która jakby według jakiegoś schematu otulała kopiec kiedy tam byliśmy...
      Wiem, że jest Pan wielkim sceptykiem nie zmuszam Pana by Pan w to wierzył ale ja przedtsawiam co doświadczyłem. Nadmienie,że w pewnej części tego lasu mają klasztor jacyś karmelici bosi. Wiem też zpewnych żródeł, że w takich klasztorach okultyzm odprawia się nagminnie. Ciekawe więc co tam biega po lesie...
      Dodam, że nie tak daleko bo koło zabierzowa sa duże lasy i jest tam kamieniołom. Ten kamieniołom ma dziwną historię ponieważ bardzo często tam się topią młodzi mężczyzni. Byłem w tym miejscu i bardzo dziwnie się czułem. Coś chodziło po zaroślach brodziło po wodzie a do tego czuć było niepokój. Do tego i to jest fakt nie zaprzeczalny mamznajomą, która mieszka blisko tego miejsca i kilka lat temu cośprzyłaziło na jej posesje i atakowało jej męża tak że chodził pościanach nie mówię już o psach które były tak przerazone że uciekały po siatce do góry który pies tak robi? Sprawą zajmował się egzorcysta...

      Usuń
    2. Podrugie wiem,że to nie forum na takie sprawy ale polecam się też komuś zająć klasztorami i tego co się tam dzieje bo to ludzkie pojęcie przechodzi. Szukacie okultyzmu a macie go pod nosem. Od dawien dawna kapłani odprawiali rytuały i korzystali z ciemnych mocy.Tam gdzie są katakumby często mają pole do popisu a jak ktoś uważa,że to głupota to niech sięgnie to pewnych ksiąg i tam sa opisy jak z nieboszczyków robić zombi. Chrześcijaństwo to tylko przykrywka...

      Usuń
    3. Las Wolski to dziwny las zresztą który las nie jest dziwny.Las rządzi się swoimi prawami i zawsze tak było. Są tam miejsca bardzo pozytywne gdzie można odpoczać ale też są miejsca gdzie sie zapuszczać samemu. Podrugie ludzie medialni bardziej to czuja niż sceptyk dla którego nic co duchowe nie istnieje. Las Wolski ma dziwną historię.Legenda mówi, że jak zakonncie uciekały przez tatarami to przy pewnych skałach coś się otwarło i weszły do środka "Portal". Coś podobnego było w pikniku pod wiszącą skałą. To tylko kropla w morzu.

      Usuń
    4. Witam, proszę o więcej informacji na temat Lasu Wolskiego, często tam biegam, chętnie odwiedze każde miejsce i wysłucham opowieści i legend, pozdrawiam

      Usuń
  25. Odnośnie tych artykułów o stworzeniu - chupacabrze spod Sochaczewa to:

    Link 1: http://tnij.com/N5xlP

    Link 2: http://tnij.com/yKZ7Y

    Dodam, że chupacabra pojawiła się w latach 50-60 w Ameryce Południowej...mówi Wam to coś??

    OdpowiedzUsuń
  26. Teraz grasuje we Francji- http://www.sfora.pl/Wielkie-polowanie-na-Wilkolaka-w-Europie-Okrutna-bestia-a47405

    OdpowiedzUsuń

Merytorycznie, bez wulgaryzmów, bez ataków ad personam.