środa, 8 maja 2013

19-21 lipca 2013 spotkanie w Domku na skale w Kudowie Zdrój


Spotkanie odbędzie się 19-21 lipca 2013. Do wypowiedzi w filmiku wkradł się błąd.
Zapraszamy!

II MZE Ludwikowice 28.04-05.05-2013 filmiki z terenu











Zdjęcia wkrótce

Dzień Zwycięstwa .

Dzisiaj mija kolejna rocznica zakończenia II Wojny Światowej i jak zwykle jest w Polsce obchodzony z należytym szacunkiem . Prezydent pręży z dumy pierś na Polach Elizejskich w Paryżu , a przeciętny Kowalski w chwili zadumy wspomina 6 mln naszych rodaków poległych z rąk niemców . Dzisiaj na pewno wezmę udział w marszu pod hasłem Nigdy Więcej Wojny zorganizowanym przez naszych zjednoczonych polityków pod pałacem Prezydenckim .Uczcimy wszystkie ofiary nawet te które zginęły z rąk tak wspaniałego  kolaboracyjnego i zdradzieckiego rządu Francji . Jakie to budujące i krzepiące gdy wszyscy pamiętamy razem i jednym głosem mówimy - Pamiętamy , wiemy o zbrodniach i Niemieckich Obozach Koncentracyjnych jednak przebaczamy gdyż mamy wyobrażenie grozy i strachu oraz nie dopuścimy do odrodzenia odciętej głowy Hydry zwanej -Wojna -. 

wtorek, 7 maja 2013

Hymn Eugenistów:


Polskie Towarzystwo Eugeniczne w Warszawie 1936 r.
Budźcie poczucie odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń, Narodu i Państwa.

Hymn Eugenistów:

"Idziemy naprzód do słońca, do słońca,
I wyciągamy swe ręce w przestworza
Do nowej zorzy, co wstaje zza morza,
By godność ludzką umacniać do końca!


Dążymy w świat testament głosić nowy
A hasłem naszem, "zdolny, twórczy lud"
Nie schyli on przed wrogiem dumnej głowy!
Nie skala go niewoli-hańby brud,
Eugenistów polskich ród
Legionów naszych wzmocni trud!"

Wielki Powrót

Wczoraj w Monachium ruszył proces kilku nazistów oskarżonych o kilka morderstw na tle rasowym oraz przygotowywanie zamachów bombowych -Wiadomości TVP I- krótka wzmianka  jednak informacje jakie do mnie dotarły z niemiec świadczą iż to byli członkowie Thule z Magdeburga .Niby nic a jednak , w ich siedzibie znaleziono coś w rodzaju ołtarza na którym widniał portret Adolfa Hitlera z 1938 oraz zdjęcie aktualne z 2012 Adolf w nowym ciele z dopiskiem  Pan powrócił . Wśród materiałów były także zdjęcia i filmy z Argentyny , pokazywały dziwne zwierze przypominające człowieka lub psa stojącego na tylnych łapach zdjęcia były z roku 1949  zrobione na farmie - Mengele Maszyny Rolnicze - .ta farma istnieje do dzisiaj .Były zapiski o dziwnych atakach na ludzi i zwierzęta na terenie całej Europy . Jedna z oskarżonych w wywiadzie dla niemieckiej telewizji drwiła z policji jak i kary , która ją czeka  twierdząc iż Wielki Powrót już się rozpoczął  . Czy Wielki Powrót to Wielkie Misterium czy Otwarcie Wrót  o którym od kilku lat rozpowiadają wyznawcy powrotu rasy panów  - Gdy minie 70-80 lat powrócimy nigdy nie daj wiary mojej śmierci  H.Himmler do O. Skorzenny 1944-.....

poniedziałek, 6 maja 2013

Johan Georg

Strażnik Straży Przemysłowej w ZPB Piast Głuszyca od 1945 do 1949 , nr leg NSDAP 345 271 , nr leg SS Totenkopf  792 883 , strażnik KL Gross Rosen , emeryt od 1986 . Konserwator łącznicy telefonicznej ZPB Piast do 1981 , po stanie wojennym działacz PZPR w Głuszycy , następnie po upadku komuny członek ZHN oraz Solidarności kolejne partie są mi nie znane jednak teraz wyznaje teorie zamachu Smoleńskiego z ramienia PiS jest szanowanym mieszkańcem  pewnego osiedla nazwisko obecne jest powszechnie znane lecz ja ze względów prawnych nie mogę go opublikować . Stawiam na Kończynę .  

Komentarze Koniczyny

Polecam gorąco komentarze Koniczyny są rzeczowe i na temat oby więcej takich materiałów .

Pan ma wykształcenie średnie a do Głuszycy przyjechał za pracą z centralnej polski. Tutaj się osiedlił jako
kawaler w latach 47 i niedługo później poznał swoją żonę.
„Na zamku rogowiec mieszkali zbójnicy a w nocy podobno coś
tam straszy.” Informator zdradził mi, że za młodych lat gdy tam chodził znalazł w grocie tego zamku miecz, który do tej pory przechowuje w domu.Informator opowiadał legendę o kapliczce w Głuszycy Górnejpod wiaduktem kolejowym. Gdy budowano w 1937 roku ów wiadukt pracowali tam więźniowie. Jeden z nich odkładał kamienie i zaprzysiągł sobie, że jeśli przeżyje to przyjedzie
tutaj później i wybuduje z tych odkładanych kamyczków
kapliczkę na cześć Matki Boskiej która jak sądził ochroni go przed śmiercią. Więzień ten przeżył, zarówno więzienie jak i całą wojnę, przyjechał w roku 1946 do Głuszycy i pod
wiaduktem kolejowy i wybudował kapliczkę która podobno
stoi tam do dziś.Informator twierdzi że z jednego kościoła w Głuszycy Górnej który w pierwotnej postaci powstał już w trzynastym wieku prowadzi tunel łączący kościół z wsią Walim. Ten tunel zbudowała ludność Głuszycy która w obawie przed najazdem Turków chciała mieć drogę ucieczki. Jak twierdzi informator
obecnie ten tunel praktycznie już nie istnieje gdyż się zawalił bądź ktoś to zrobił umyślnie.Mój informator wspomniał również o cmentarzu mieszczącymsię gdzieś w lesie w drodze do Osówki (nie potrafił mi
sprecyzować dokładnej jego lokalizacji) na którym są
pochowane ofiary faszyzmu pracujące przy kompleksie
Osówki.Informator pamięta że jego już nieżyjący sąsiad opowiadał mu że w Głuszycy po wojnie przez jakiś krótki czas żył żyd który podobno pracował przy budowie podziemnego Miasta Osówki. Ludzie jak wspomina podobno go wypytywali co tam robił i czym się zajmował a ten milczał jak grób. Któregoś dnia „znikł jak kamfora”.Informator twierdzi, że w gminie Głuszyca znajdował się niegdyś cmentarz żydowski. Cmentarz ten zniszczył i przerobił
na skwerek ksiądz Molenda, a w jego ogrodzie po dziś dzień
stoi ozdoba jednego z grobów.

Informatorka to starsza kobieta która w młodym wieku
przyjechał do Głuszycy w 1951r. w poszukiwaniu pracy z pod
Bydgoskiej wsi. Do Głuszycy trafiła za sprawą wujka, który tu przybył i pościągał swoją rodzinę.Opowiadała że gdy przyjechała była „ciufcia” która
jechała z Jedliny Zdrój przez Głuszyce i Głuszycy Górną do
kopalni Osówki. Owa „ciufcia” przewoziła jeńców którzy
dojeżdżali z tych miejscowości do pracy przy budowie
Osówki.
Informatorka opowiadała, że na pogrzeb odbywający się w
Jedlinie przyjechał wuj jej sąsiadki który pracował w Osówce w czasie wojny jako jeniec wojenny. Ludzie pytali go o tamte wydarzenia i o cel tej budowli jednak on zawsze odpowiadał wymijająco.Pani twierdzi, że bał się o swoje życie bo został zastraszony przez Niemców.Podobno także istnieje tutaj tunel z kościoła w Głuszycy
Górnej do położonego po drugiej stronie ulicy obecnego
sklepu. Innymi pozostałościami niemieckiej obecności
związanej z wojną są liczne bunkry w okolicznych lasach o
których wspomniała informatorka.Istnieje również tutaj historia o pociągu który w czasie wojny wyjechał z Wrocławia w kierunku Świebodzic jednak gdy wjechał w pobliskie góry ślad po nim zaginął.Pani zapytana o to jak przebiegało wysiedlenie Niemców odpowiedziała „Polacy wchodzili i mówili 5 minut i wypierdalać”.

Informator to starszy człowiek który w wieku dwudziestu jeden lat przyjechał do Wałbrzycha w 1960r. w poszukiwaniu pracy z Poznania. W Wałbrzychu zaoferowali mu kilka ofert prac z której wybrał tą w Głuszycy jako nauczyciel wychowania fizycznego oraz ZPT w szkole podstawowej nr.1.Informator w 1972 stracił nogę w wyniku choroby „bigera” a w 2004 przeżył porażenie mózgowe które ograniczyło jego zdolności ruchowe oraz umysłowe.Pan Wiesław jak sam mówi nigdy się nie interesował tutejszymi legendami czy historią, jednak zdołał sobie przypomnieć, istnieją tutaj skałki widokowe które niegdyś były naturalnymi balkonami przy których jak ktoś mu opowiadał
było kasyno oficerskie, wojsk niemieckich. Później to kasyno Niemcy wysadzili w powietrze a teraz pozostały same skałki.Wiesław wspomniał, że usłyszał kiedyś historię o pociągu wiozącym wielkie już kilkudziesięcioletnie drzewa, mające
jeszcze korzenie trzymane w czymś co przypominało donice.
Pociąg wjechawszy w okolice Osówki i Walimia nigdy stamtąd
nie wyjechał. Jak twierdzi mój informator Niemcy
potrzebowali tych drzew do ukrycia jakiś sztolni lub czegoś podobnego. O Osówce mój informator słyszał jeszcze że miały być tam budowane rakiety niestety nie zdołał sobie przypomnieć ich nazw.

Coś o II Zjeździe

Ostatnie dwa tygodnie to bezustanna włóczęga po górach , jaskiniach , kanałach .Pieszo zrobiliśmy przeszło 50 km . Poznałem wspaniałych ludzi , których łączy jedna pasja  nieznana historia Riese . W Ludwikowicach KŁ dostaliśmy się do  kanałów technologicznych prowadzących do szybu górniczego . Niektórzy wieloletni odkrywcy po raz pierwszy byli ze mną na żwirowni i czerwonym domku .Oczywiście pogoda dała się nam we znaki lecz ten czas poświęciliśmy na ponowne odkrywanie Włodarza przeszliśmy wszystkie nie dostępne chodniki dla turystów oraz był zjazd szybem wentylacyjnym niedowiarkowie mogli się przekonać iż  w szybie jest zamurowany boczny chodnik . Jednak najwięcej udało się uzyskać w terenie pozostałości baraków oraz jeden kompletny KL zrobiły na uczestnikach ogromne wrażenie . Udało mi się pozyskać zaufanie ludzi z Fabrycznej , odwiedzałem ich w domach chetnie pokazywali pamiątki rodzinne .Zaprowadzili nas do jedynych bunkrów posiadających otwory strzelnicze całkowicie nie znane poszukiwaczom .Mieliśmy możliwość obejrzenia kolekcji broni znalezionej w okolicznych lasach , dużo by opisywać  od dzisiaj będzie dużo filmów i relacji .

niedziela, 5 maja 2013

Oby nigdy wiecej

Nigdy mnie nie utożsamiajcie  z  różdżkarzami , jasnowidzami , ezoterykami  i innymi błaznami od światłej strony mocy . Znacie mnie jestem zwykłym prostakiem dążącym do prawdy  , można mnie orżnąć na kasę lub wydymać z fantów , ale nigdy nie przystąpię do oszołomów z pod znaku dyndadełka . Wole moje hybrydy niżeli brednie o piątym wymiarze . Od jutra jestem z Wami .

czwartek, 2 maja 2013