sobota, 4 października 2014

Zmiana miejsca spotkania spotykamy się nie w Gdańsku lecz w Gdyni .

 Spotykamy się w przyszłą sobotę tj 11 10 2014 . Czas i miejsce zbiórki: godzina 12 Gdynia Obłuże rondo Bosmanska- Nasypowa. W planie podziemna dyskusja oraz ognisko.

Kontakt z organizatorką   tektyt@gmail.com

7 komentarzy:

  1. Hej, witam, tereny mojego dziecinstwa, duzo bunkrow i tuneli choc niektore juz wyburzone, najlepszy tunel to ten dlugi, z nasypowej na babie doly, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bierut na Dolnym Śląsku.
    Zjazd Przemysłowy Ziem Odzyskanych
    Wrocław-Jelenia Góra 27-29 VIII 1945 rok.
    Wspomnienia Andrzeja Bolewskiego.

    (...) Ze Zjazdem Przemysłowym Ziem Odzyskanych wiąże mi się wspomnienie o pewnym zabawnym nieporozumieniu, które zdarzyło się już po zakończeniu obrad. Otóż Bierut, który był głęboko zainteresowany problematyką tych terenów, chciał zobaczyć je nieco dokładniej. Po zjeździe miał pojechać samochodem do Katowic, aby tam spotkać się z Aleksandrem Zawadzkim. Z tego też powodu od kolumny rządowej oddzielono w Jeleniej Górze dwa samochody. W jednym z nich miejsca zajęli: Bierut Goetel, Kwiatkowski i ja, a w drugim wicewojewoda śląski i inne osoby. Na odjezdnym Bierut zwrócił się do mnie, abym jako osoba znająca Dolny Śląsk wskazał jakąś interesującą drogę. Chciał koniecznie zobaczyć Nysę Kłodzką, o której tak wiele mówiono w Poczdamie. Było to polecenie równie przyjemne, jak kłopotliwe. Zdawałem sobie sprawę, że w Górach Sowich możemy napotkać resztki Werwolfu lub rozbitków Wehrmachtu czy Waffen-SS. Bierut nie zatrwożył się taką możliwością. Wybrałem więc drogę przez Kowary, Kamienną Górę, Wałbrzych, Świdnicę, Dzierżoniów, Ząbkowice Śląskie. Paczków do Nysy, gdzie-jak liczyliśmy- dodatkowo zaopatrzymy się w niezbędną benzynę. Po drodze, którą Bierut Śledził z mapą w ręku, zatrzymaliśmy się kilka razy. Nie chciał być zidentyfikowany i dlatego zdjął marynarkę, rozpiął koszulę, a także zmienił nieco ułożenie włosów na głowie.
    W Nysie na nasze spotkanie wyszedł Wincenty Karuga, który zwrócił się przede wszystkim do Goetla i Kwiatkowskiego, a gdy usłyszał ich nazwiska, kordialnie zaprosił wszystkich do domu, mówiąc, że Bierut ma w tym dniu jechać z Jeleniej Góry do Katowic i być może zawadzi o Nysę. Na wszelki przeto wypadek przygotował małe przyjęcie i czuwał w domu przy telefonie. Skoro Bierut jednak nie przybył dotychczas, to cieszy go nasza wizyta tym bardziej. Trzeba tu zaznaczyć, że Goetel i Kwiatkowski byli starannie ubrani, a pamiętam nawet, że Kwiatkowski miał wyjątkowo ładny krawat, taki jakich podczas wojny nie widywaliśmy w kraju. Obaj panowie doskonale wczuli się w sytuację i nieci nią ubawieni zasypali gospodarza pytaniami o ludność polską Śląska Opolskiego i ziemi raciborskiej, a także o stan zagospodarowania. Dla Karugi był to temat pasjonujący, rozgadał się przeto udzielając przy tym wielu interesujących informacji. Sypał też anegdotami i aktualnymi dowcipami. Bierut był bardzo zadowolony z takiego obrotu sprawy i tylko rzadko wtrącał jakieś zdanie, kierując przy tym dyskusję na interesujące go tematy. W rezultacie zasiedzieliśmy się. W pewnej jednak chwili zaniepokojony nasz pilot służbowo zameldował się u Bieruta. Zapanowała konsternacja, która rychło ustąpiła serdecznej wesołości. Otrzymaliśmy benzynę. Karuga swoim samochodem poprowadził nas na drogę do Opola przez Niemodlin i towarzyszył nam do mostu na Nysie Kłodzkiej. Tam serdecznie pożegnaliśmy się z zamiarem szybkiego dotarcia do Katowic. (...)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkich milosnikow tajemnic historii zapraszam na spotkanie w Gdyni Obluzu 11 pazdziernika o godzinie 12. Zbieramy sie przy rondzie Bosmanska- Nasypowa.Koszt: dowolna darowizna na pokrycie organizacji wydarzenia. Warto ze soba zabrac latarke, mocne buty i podkladke do siedzenia. Wiecej szczegolow na maila podanego w w/w poscie. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety, jesli bylbym w polsce, to napewno ale jestem za granica

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety wraz ze znajomym nie zdążyliśmy na spotkanie, korki korki i jeszcze raz korki i na rondzie byliśmy 15minut później....robiliśmy co mogliśmy łaziliśmy po lesie gdzie się dało ale nie odnaleźliśmy grupy;)

    OdpowiedzUsuń

Merytorycznie, bez wulgaryzmów, bez ataków ad personam.